Stone Age (Epoka kamienia)

Autor:

Kategoria:

[vc_message]Recenzja gry Stone Age pierwotnie ukazała się na blogu Prosto z pudła w formie trzyczęściowego „procesu”. Dla wygody czytelników, zamieszczamy całość w formie jednego artykułu.[/vc_message]

Portret pamięciowy

Wysoki sądzie. Gry planszowe nie są wynalazkiem nowym: powstanie niektórych z nich, np. królewskiej gry z Ur, czy też Go datuje się na ponad 2000 lat p.n.e. Natomiast jeżeli chodzi o tematykę gier, to autorzy sięgają jeszcze dalej. Gra, która zasiada na ławie oskarżonych przenosi nas do prehistorii, a konkretniej do najdłuższej z jej trzech epok, czyli epoki kamienia. W tym czasie pojawiały się pierwsze narzędzia, człowiek przeszedł z gospodarki zbieracko-łowieckiej do gospodarki wytwarzającej. Miało to znaczący wpływ na rozwój ludzkości.

Oskarżony nosi imię Stone Age . W Polsce dystrybuowany jest przez dwa wydawnictwa: G3 (wydanie niemieckie) oraz Bard (wydanie polskie „Epoka kamienia”). Został stworzony przez Bernda Brunnhofera (pojawiającego się także jako Michael Tummelhofer co, jak podają serwisy o grach planszowych, jest pseudonimem trzech osób). Autor ten znany jest także z takich tytułów jak Sankt Petersburg oraz Pantheon. Ważne zadanie jakim jest praca nad wyglądem zewnętrznym oskarżonego, tak by po wyjściu z pudła nie straszył prawych obywateli wyglądem recydywisty, powierzona została Michaelowi Menzelowi. Wysoki Sądzie: fakt pracy nad grą takiego opiekuna, jakim jest Michael Menzel może mieć znaczący wpływ na rozpoczynający się proces. I choć nie wygląd zewnętrzny jest najważniejszy to z pewnością wpływa na ocenę procesu resocjalizacji.

Egzemplarz zasiadający na ławie oskarżonych przybył z ośrodka resocjalizacyjnego zlokalizowanego  w południowej części Niemiec w Munchen. Ośrodek nosi nazwę Hans-im-Glück i jest znany z pracy nad „uspołecznianiem” gier typu Euro, by zasługiwały na uwolnienie z pudła.

Wysoki Sądzie: Stone Age na szczęscie nie został wykonany z kamienia – co przy sporej liczbie elementów znacząco wpłynęłoby na jego wagę. Za pomocą nowoczesnych narzędzi wykonano i zapakowano do pudła elementy z różnej grubości tektury, drewna i skóry. Sąd pozwoli, że przez chwilę skupimy się na poszczególnych elementach.

Pudełko: prostokąt o wymiarach 31x22x9 cm postawiony na półce z pewnością rzuci się w oczy niejednej osoby. Jasne barwy, oraz kolorowa grafika przedstawiająca człowieka odzianego w zwierzęcą skórę oraz wioskę z epoki kamienia w tle, nie pozwala przejść obok oskarżonego obojętnie. W środku w celu zachowania porządku przestrzeń podzielono na cztery przegródki. Dołączono także kilka woreczków strunowych co pomaga przyśpieszyć rozłożenie gry.

Opis kolejnych elementów należałoby zacząć od planszy – dziś Wysoki Sądzie, plansza zostanie omówiona na końcu. Zacznijmy od elementów drewnianych. Są to żetony surowców: drewna, gliny, kamienia i złota. Każdy w innym kształcie i kolorze. Miło wziąć do ręki surowiec, który nie jest tylko kolejnym kwadracikiem, ale ma kształt sztabki złota czy też ociosanego kamienia. Oczywiście można zarzucić twórcą, że w epoce kamienia nie przetapiano złota na sztabki, czy też drewna nie ciosano na równe deski. Jednak w ocenie śledczych zabieg ten jest usprawiedliwiony, ponieważ po prostu cieszy oko. Z drewna są także pionki graczy, po dziesięć postaci dla gracza oraz znaczniki punktacji i toru żywności. I gdyby tego jeszcze było mało z tego samego materiału są także kostki do gry. Za to należy się duży plus: plastikowe elementy mogłyby psuć ogólne wrażenie. Wysoki Sądzie: są w tej grze kostki. Ich wpływ na rozgrywkę zostanie przedstawiony w oskarżeniu.  Surowce służą w grze jako waluta, którą gracze będą zamieniali m.in. na: żetony budynków i karty cywilizacji.

Kolejnymi żetonami, tym razem z grubej tektury, są żetony pożywienia. Różnej wielkości w zależności od nominału. Nominał w tym wypadku jest wyrażony nie tylko cyfrą, ale także nadrukowanym obrazkiem. Są to jagody, grzyby, ryby i skóra niedźwiedzia. Z tektury zrobiono także żetony narzędzi: dwustronne (z każdej strony inna wartość). Nie zapomniano o żetonie pierwszego gracza: tutaj jest nim wódz siedzący na tronie.

Wysoki Sądzie, wróćmy do kości. Wiele gier dostało wyrok odsiadki w pudle za wykorzystanie tego elementu. Potrafią być irytujące nie tylko ze względu na losowość, lecz także z powodu destrukcji, jaką mogą spowodować na planszy. Aby kostki nie spadały ze stołu i nie przesuwały pionków, twórcy wykorzystali bardzo prosty aczkolwiek bardzo sympatyczny komponent: skórzany kubek. Element praktyczny i miły dla oka.

Na koniec plansza. A właściwie plansze ponieważ oprócz tej głównej, każdy otrzymuje własną plansze gracza. Plansze gracza oprócz walorów estetycznych mają służyć jako pomoc w czasie rozgrywki. Po ich lewej stronie znajdują się pola na narzędzia, które zdobywamy podczas gry. Na środku ściąga z wartości surowców, oraz miejsce na posiadane w zapasach surowce i ludzi, po prawej miejsce na karty cywilizacji wraz z informacją o sposobie ich podliczania, a na dole miejsce na budynki.

Główna plansza gry to prawdziwe dzieło. Wysoki Sądzie! Po raz kolejny Michael Menzel pokazał, że gra planszowa może być naprawdę ładna. Okala ją tor punktacji natomiast poszczególne obszary, na które będziemy wysyłali swoich ludzi, są bardzo czytelnie rozmieszczone i zobrazowane. Ta plansza tętni życiem: w wiosce część ludzi idzie na polowanie, inni pracują w kamieniołomie, wypłukują złoto w rzece, uprawiają pole, a jeszcze inni flirtują. A jakby tego jeszcze było mało, nawet tylna strona planszy zawiera klimatyczną grafikę.

Wysoki Sądzie: według śledczych sporządzających portret pamięciowy oskarżonego jakość wykonania wszystkich komponentów stoi na najwyższym poziomie. Jednak sercem gry jest jej mechanika, dlatego oddajemy głos oskarżeniu….

Oskarżenie

Wysoki Sądzie. Funkcjonariusze prowadzący śledztwo w strawie zebrali nastepujący materiał dowodowy w sprawie gry planszowej pt. Stone Age (Epoka Kamienia).

Mechanika – czyli po czym rozpoznać przestępce

Każda gra planszowa jest oparta na jakiejś mechanice. W przypadku Stone Age, Board Game Geek (będący dla wielu „encyklopedią” o grach), sugeruje, że oskarżony opiera się na trzech rodzajach mechaniki. Są to: „worker placement”, „dice rolling” oraz „set collection”. Niestety w świecie planszówkowym rzadko używa się polskich tłumaczeń mechanik, utrwalają się ich angielskie odpowiedniki.

Po co łupać kamień?

Oskarżony stawia przed nami typowy dla gier planszowych cel: zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa. Punkty dostajemy z posiadanych  budynków, różnych rodzajów kart cywilizacji oraz za surowce, które zostaną nam na koniec gry. Gra trwa do momentu, gdy jeden ze stosów budynków się wyczerpie lub na koniec rundy nie można dołożyć kart cywilizacji.

W każdej rundzie gracze umieszczają członków swojego plemienia na polach planszy, następnie wykonują akcje związane z zajętymi lokacjami a na końcu żywią swoje plemię.

Dalej, jazda do roboty… czas na worker placement

Grę rozpoczynamy posiadając pięcioosobowe plemię. W każdej rundzie możemy umieścić ludzi na różnych polach planszy. Robimy  to, by zyskać bonus związany z danym polem. Na planszy znajdujemy pola z surowcami (las, kopalnia gliny, kamieniołom, rzeka), miejsce na polowania (by zdobyć żywność), stosy żetonów budynków, odsłonięte karty cywilizacji i w końcu trzy miejsca wewnątrz wioski, którymi są chata z narzędziami, chata (w której powiększamy plemię  oraz pole dające stały przychód żywności. Na wszystkich polach, z wyjątkiem miejsca polowań, namalowane jest od 1 do 7 pierścieni, które określają ilu członków plemienia może na nich stanąć.

Podczas rundy, gracze wystawiają po jednym lub więcej członku plemienia na wybranym polu. Robią to na przemian, w kolejności zgodnej z kierunkiem ruchu wskazówek zegara. W czasie jednej rundy nie można wystawiać drugi raz w tym samym miejscu swoich ludzi. Nie można także przekroczyć liczby pierścieni wymalowanych na polu.

Gdy każdy gracz wystawi członków plemienia, następuje faza, w której każdy z graczy ściąga wszystkich swoich ludzi z planszy, wykonując akcje związane z polem na którym stali. To gracz decyduje w jakiej kolejności ich zbiera, a może mieć to duże znaczenie. Gdy wykona już wszystkie akcje, nadchodzi kolej kolejnego gracza.

Alea iacta est – dice rolling

Wysoki Sądzie. Jak powszechnie wiadomo, w Planszówkowym Systemie Sądownictwa, funkcjonariusze z dużymi obawami podchodzą do gier, które posiadają kostki. Losowość przez nie wprowadzana powoduje, że wiele osób kojarzy planszówki z zabawą dla dzieci. Stone Age jest dowodem tego, że kostki same w sobie nie są złe. Wszystko zależy od ich wykorzystania.

Oskarżony posiada mechanizm wykorzystania kostek, który jest powiązany z mechaniką worker placement. Jeżeli postawiliśmy ludzi na polu polowania lub surowców, musimy dokonać rzutu kośćmi w celu określenia, ile surowców otrzymamy. Każdy surowiec ma przypisany koszt (od 2 w przypadku żywności, do 6 w przypadku złota), a rzucamy tyloma kośćmi, ilu ludzi postawiliśmy na określonym polu. Nie trudno zauważyć, że gracz może wykorzystać tutaj prosty rachunek prawdopodobieństwa: jeżeli w lesie postawimy 3 ludzi, to mamy pewność, że odejdziemy z przynajmniej jednym drewnem (a maksymalnie z 6).  Analogicznie: jeżeli  na rzece postawimy jednego członka plemienia, prawdopodobieństwo wydobycia sztabki złota jest bardzo niskie.

Pracuj mniej – wydobywaj więcej

Jednym z centralnych pól planszy, jest chata z narzędziami. Po ustawieniu przy niej pionka, otrzymujemy narzędzie, które będziemy mogli wykorzystywać podczas gry. Otrzymane żeton kładziemy na planszy gracza. Ich wartość możemy dodawać do rzutu kostką. Wykorzystane obracamy – będziemy mogli je ponownie wykorzystać dopiero w następnej rundzie. Jest to bardzo ciekawy mechanizm, pozwalający minimalizować czynnik ryzyka podczas rzutu kośćmi.

Wymieniamy surowce – set collection

Zdobyte przez członków naszego plemienia surowce, możemy wymienić na karty cywilizacji oraz budynki. Aby to zrobić najpierw stawiamy naszego człowieka na danej karcie/budynku, a w fazie wykonywania akcji płacimy za nie odpowiednią liczbę surowców. W przypadku budynków, po ich pozyskaniu natychmiast otrzymujemy punkty, w liczbie uzależnionej od tego, ile surowców musieliśmy wydać. Są budynki, które z góry określają ile i jakich surowców musimy przeznaczyć, ale są też takie, które dają pewną dowolność. Dla przykładu: dowód rzeczowy przedstawiony na zdjęciu obok to kafel budynku, który określa, że gracz musi oddać pięć surowców, trzech różnych rodzajów (np. 3 złota, 1 kamień i 1 cegłę). Zatem za ten sam kafel można uzyskać od 18 do 27 punktów.

Surowce można wymienić także na karty cywilizacji. W każdej rundzie odkryte są 4 karty. Czym bliżej prawej strony tym kosztują one mniej – od 4 do 1 surowców.  Dają nam one pewien bonus w momencie pobrania (górna część karty), oraz punkty zwycięstwa podliczane na koniec gry (dolna część). Natychmiastowe bonusy są różne: dodatkowe surowce, punkty, żywność itd. Kilka kart posiada tor kości: gracz który bierze taką kartę, rzuca tyloma kośćmi ilu jest graczy i porównuje wyniki z torem kości. Następnie wybiera bonus który mu najbardziej odpowiada, a korzyści z pozostałych kości przypadają dla reszty graczy.

Dolna część karty pozwala zdobyć punkty, które podliczane będą na koniec gry. Karty cywilizacji z zielonym tłem mają nadrukowane symbole kultury. Na koniec dzielimy je na zestawy złożone z unikalnych kart (każda karta występuje w 2 zestawach) i mnożymy je przez ich ilość w każdym zestawie. Czyli mając 2x piśmiennictwo, 2 garncarstwo, 1x lecznictwo otrzymujemy za pierwszy zestaw 9 puktów (3×3) i za drugi zestaw 4 punkty (2×2). Karty z piaskowym tłem dają tyle punktów ile mają nadrukowanych symboli jednego rodzaju (symbole z różnych kart sumujemy) pomnożone przez wartość wskazanego na karcie wskaźnika. Np. symbole budowniczych mnożymy przez liczbę budynków.

Jedzenie i schadzki…

Można także powiększyć liczebność plemienia: wysyłając dwie osoby do chaty w fazie wykonywania akcji dobieramy jedną z poza planszy. Maksymalnie możemy posiadać 10 ludzi.

Chcąc podnieść wskaźnik pola żywności gracz może udać się na pole ze zbożem. Akcja ta podnosi wskaźnik żywności o jeden. W przeciwieństwie do żetonów żywności ich raz osiągnięta wartość na torze żywności nie jest pomniejszana po fazie żywienia.

Na koniec rundy gracze muszą wykarmić swoich współplemieńców. Na każdego posiadanego człowieka, przypada jeden punkt żywności. Aby ich wyżywić sprawdzamy wartość wskaźnika na torze żywności (lewa strona planszy), a na brakujące punkty żywności musi przeznaczyć zdobyte żetony żywności. W przypadku braku żywności, możemy wymienić jeden żeton surowca za jeden punkt żywności. Gdy i tego nie możemy zrobić, otrzymujemy punkty ujemne.

Oczekiwanie na wyrok

Wysoki Sądzie: oficerowie śledczy przedstawili szczegółowy opis rozgrywki. Prosimy o wydanie wyroku w sprawie gry Stone Age (Epoka Kamienia).

Wyrok

Oskarżony Stone Age usłyszy zaraz wyrok. Proszę wstać!

Sąd zapoznał się z materiałem dowodowym zawartym w portrecie pamięciowym oraz oskarżeniu. Oczywiście zapoznał się także osobiście z grą Bernda Brunnhofera. Nadszedł czas, by spojrzeć krytycznym okiem na poszczególne elementy „Epoki kamienia” oraz wydać ostateczny wyrok.

Zarzut pierwszy: wykonanie

Stone Age jest jedną z gier, którą można podawać  za wzór tego, jak powinna być wykonana gra planszowa. Zadbano o każdy szczegół. Już pudełko przykuwa oko jasnymi i przyjemnymi dla oka barwami. Wykorzystano drewniane żetony surowców, każdy rodzaj w innym kształcie. Żetony pożywienia, które nie tylko różnią się nadrukowanym nominałem, ale także wielkością i grafiką. Karty cywilizacji i kafle budynków z bardzo czytelną ikonografią. No i wreszcie plansze gracza i główna plansza. Zdaniem Sądu to jedne z najładniejszych plansz w grach planszowych. Trzeba przyznać, że niektóre dzieła Michaela Menzela są „planszówkowymi dziełami sztuki”. Ponadto swego rodzaju wisienką na torcie jest skórzany kubek – takie detale naprawdę cieszą oko! Jeżeli chodzi o stosunek ceny do wykonania, wypada on bardzo korzystnie dla gracza.

Zarzut drugi: fabuła

Stone Age to typowa eurogra. Grając raczej nie poczujemy się jak jaskiniowcy, którzy walczą o przetrwanie zdobywając jedzenie i surowce. Nie jest może ona aż tak abstrakcyjna jak Samuraj, czy Dominion, ale osoby lubiące wczuć się w klimat gry mogą czuć się lekko zawiedzione. Tak jak wspomniano: jest to typowa gra z gatunku „euro”.

Zarzut trzeci: mechanika

Mechanika, czyli to, co czyni grę potencjalnym recydywistą. Wykorzystanie trzech mechanik „worker placement”, „dice rolling” oraz „set collection” dało bardzo dobry efekt. W grze mamy wiele dróg do zwycięstwa. Możemy postawić na zwiększenie liczby współplemieńców lub wykorzystanie narzędzi. Możemy inwestować w rolnictwo, lub polować. Przekłada się to później także na karty cywilizacji: szybko zauważamy, że w zależności od wybranej drogi, część kart przyniesie nam więcej korzyści i warto o nie od razu walczyć, poświęcając więcej surowców. Ale równie dobrze możemy zdobywać punkty z budynków… Biorąc pod uwagę proste zasady, możliwości mamy sporo.

Podczas zbierania materiału dowodowego, pojawiły się pojedyncze głosy, że gra trwa zbyt długo jak na liczbę akcji, którą gracz może wykonać. Miało to miejsce przy rozgrywce czteroosobowej. Jednak w większości przypadków gracze odchodzili zadowoleni.

Zarzut czwarty: losowość

Stone Age jest grą, która z założenia ma trafiać do szerokiego grona odbiorców. Jest przykładem tego, że można zrobić grę, przy której czas mile spędzą zarówno okazjonalni gracze jak i bardziej doświadczeni miłośnicy planszówek.

Dużą zaletą „Epoki kamienia” jest zastosowanie punktacji przyznawanej natychmiastowo, np. po zdobyciu kafla budynków, jak i rozliczanej na koniec gry (z kart cywilizacji). Ciekawym rozwiązaniem jest stworzenie kategorii kart, które premiują w zależności od tego ile mamy innych elementów (np. członków plemienia). Ten drugi sposób punktacji docenią szczególnie bardziej wymagający gracze.

Głównym elementem wprowadzającym losowość jest zastosowanie kostek. Jednak i tutaj autor bardzo dobrze wplótł je w inne elementy mechaniki. Dzięki temu, że rzucamy tyloma kośćmi  ilu wyślemy po dany surowiec członków plemienia, jesteśmy w stanie przewidywać, jakie szanse mamy na zdobycie odpowiedniej liczby surowców. Dodatkowo losowość wynikającą z rzutu kostką, można minimalizować dzięki zastosowaniu narzędzi. Mając trzy narzędzia o wartości 3 wiemy, że wysyłając jednego współplemieńca po złoto, na pewno będziemy odejdziemy z przynajmniej jedną sztabką kruszcu. A nawet jeżeli ktoś ma pecha w czasie rzutów z reguły powoduje to rozbawienie podczas rozgrywki a nie frustracje. Stone Age jest dobrym przykładem tego, że można stosować kości w grze.

Sąd podczas zapoznawania się z oskarżonym usłyszał także zarzut ciągłego przeliczania rzutów kostką na surowce. Na szczęście nie wymaga to skomplikowanych wyliczeń matematycznych i na pewno każdy gracz sobie z tym poradzi.

Zarzut piąty: skalowanie.

Trzeba przyznać, że „Epoka kamienia” bardzo dobrze się skaluje. Odmienne zasady dla gry w 2-3 osoby sprawiają, że nie mamy poczucia iż na planszy jest zbyt luźno. Zdaniem Sądu Stone Age sprawdza się dobrze przy każdej liczbie graczy.

Zarzut szósty: interakcja

Stone Age jest grą, w której występuje umiarkowana interakcja między graczami. Owszem, zdarza się (i to nie raz!), że ktoś zabierze nam kartę, która by się nam przydała. Szczególnie gdy zasiadają do gry osoby, znające już grę. Zachowano tutaj bezpieczny poziom, który sprawia, że gra nie jest „pasjansem”, ani nie jest przepełniona negatywną interakcją.

Zarzut ósmy: regrywalność

Sąd uznał, że regrywalność Stone Age jest naprawdę wysoka. Sprzyja temu przede wszystkim losowy układ kafli budynków oraz kart cywilizacji. Dodatkowo, co można zauważyć w wielu grach, brak fabuły która determinowałaby rozgrywkę sprawia, że do gry częściej się wraca. Zakup Stone Age zwraca się nie tylko dzięki solidnemu wykonaniu, ale przede wszystkim dzięki temu, że nie raz trafi ona na stół.

Zarzut dziewiąty: instrukcja

Choć w ogólnym rozrachunku instrukcja jest napisana jasno i klarownie, Sąd pragnie zwrócić uwagę na jej mały mankament. W przypadku opisu rozliczenia kart cywilizacji (z powodu zamieszczonego w instrukcji przykładu), zdarza się, że gracze źle interpretują zasadę podliczania drugiego zestawu kart z zielonym tłem (karty kultur). Poprawne podliczanie zakłada możliwość tworzenia dwóch zestawów kart kultur, z których każdy podliczany jest niezależnie. Zdarza się jednak, że gracze zdublowane karty liczą jako jeden punkt za każdą. Co ciekawe, choć jest to wariant nieprawidłowy, to zmusza do zapamiętywania, które z ośmiu symboli kultur już zdobyliśmy podnosząc w ten sposób w nieznacznym stopniu poziom trudności. Wymusza on zwrócenie większej uwagi podczas dobierania kart.

Wyrok

Zdaniem Sędziego Głównego Planszówkowego Systemu Sądownictwa, oskarżony Stone Age (Epoka kamienia) w pełni zasłużył na skrócenie wyroku. Nie jest to gra odkrywcza, nie wprowadza nowatorskich rozwiązań, jednak zarówno wykonanie, jak i mechanika są tutaj na naprawdę wysokim poziomie. Poszczególne elementy rozgrywki ciekawie się ze sobą zazębiają. Jeżeli ktoś jeszcze się waha czy warto zagrać w tę grę informujemy, że jest ona dostępna także w wersji online na stronie www.yucata.de oraz www.boardgamearena.com. Jednak zdaniem Sądu wersja online nie daje tylu pozytywnych odczuć jak gra przy „realnej” planszy.

Sąd ogłasza wyrok

Uwolnić Stone Age z pudła!

Czynniki łagodzące wyrok:

  • wykonanie!
  • sprawnie działająca mechanika gry;
  • proste zasady;
  • wiele dróg prowadzących do zwycięstwa

Dowody winy:

  • dla niektórych zbyt długi czas rozgrywki;
  • matematyka (na szczęście na podstawowym poziomie) 🙂
  • drobne niedopowiedzenie w instrukcji
Łukasz "UncleLion" Juszczak
Mąż, planszoManiaK, recenzent, socjolog, rowerzysta, yerbohilik, redaktor naczelny... wiele ról, które się zazębiają niczym mechanizmy w dobrym euro....

Masz chwilkę?

Przeczytaj także

1 KOMENTARZ

  1. Matematyka występująca w tej grze jest chyba raczej zaletą a nie wadą, szczególnie gdy graja dzieci. zawsze jest wtedy jakiś element edukacyjny 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here