W Zakładzie. Lubelski Lipiec ’80

4

Recenzja gry W Zakładzie. Lubelski Lipiec ’80 pierwotnie ukazała się na blogu Prosto z pudła w formie trzyczęściowego „procesu”. Dla wygody czytelników, zamieszczamy całość w formie jednego artykułu.

Poprzedni

1. Portret pamięciowy

Kurator wnosi o proces „W Zakładzie. Lubelski Lipiec ’80”

Wysoki Sądzie: zasiadająca na ławie oskarżonych gra, „W Zakładzie. Lubelski Lipiec ’80”, została przekazana funkcjonariuszom Planszówkowego Systemu Sądownictwa przez kuratora: Wydawnictwo Fabryka Gier Historycznych (FGH). Jak się dowiedzieliśmy, jest ono prowadzone przez dwóch doktorantów historii UMCS-u. „”W Zakładzie.” to debiut Wydawnictwa, co wydaje się ważną informacją zarówno dla prowadzących śledztwo jak i dla samego sędziego Nie dlatego, że debiut należy traktować ulgowo. To jakie mechanizmy zastosowano w pierwszej grze, pokazuje, czy będziemy mieli do czynienia z Wydawcą, którego kolejne tytuły zasilą rzeszę skazanych na odsiadkę w pudle, czy może ma szanse stać się solidnym ośrodkiem resocjalizacji gier.

Kim jest oskarżony

Rzetelna praca każdego – warunkiem siły Polski i pomyślności Polaków!

„W Zakładzie. Lubelski Lipiec ’80”, to gra planszowa przeznaczona dla 3-6 osób, w której wcielamy się w pracowników Fabryki Samochodów Ciężarowych (FSC), podczas wydarzeń z lipca 1980 roku. Na Lubelszczyźnie doszło wtedy do fali strajków. Gra ma kilkoro ojców i matek, którzy podjęli się trudnego zadania. Postanowili przedstawić ważne wydarzenia historyczne, poprzez mechanikę i oprawę graficzną planszówki. Czy się im to udało, ma pokazać rozpoczynający się proces. Autorami są: Iga Walczewska-Bińczyk, Oskar Walczewski, Adam Kwapiński. Za oprawę graficzną odpowiadają: Iga W. Grygiel, Dagmara Stefańska, Małgorzata Śliwka.

Portret pamięciowy

Wysoki Sądzie. Oskarżony zapakowany został w pudełko o nietypowym (mniejszym) rozmiarze. Jest to zdaniem funkcjonariuszy prowadzących śledztwo dobrym rozwiązaniem – usprawnia przewóz gry. To co budzi zastrzeżenia, to fakt, że nie ma w nim żadnej wypraski. W czasie transportu poszczególne elementy (w szczególności karty), rozsypują się po całym pudełku. Od razu warto zaopatrzyć się w dodatkowe woreczki strunowe (chociaż dwa wydawca zamieścił) po to by zapakować w nie karty.

W pudełku znajdziemy: żetony robotników, żetony punktów, znaczniki torów, pionek kierownika, kilkadziesiąt kart i planszę.

Cechy szczególne: plansza

Sukces jest wynikiem trzech rzeczy: talentu, pracy i… pleców.

Oglądając zawartość pudełka zauważamy, że autorzy grafik starali się przedstawić szarość czasów w których rozgrywa się fabuła, z lekkim przymrużeniem oka. Plansza jest elementem gdzie w subiektywnym odczuciu funkcjonariuszy prowadzących śledztwo udało się to najlepiej. Podzielona jest ona na 9 pól, na których gracze będą zagrywali swoich robotników. Na każdym z pól znajdziemy następujące informację: nazwę pomieszczenia, ikony opisujące efekt danego pomieszczenia oraz pola premiowe (wyjątek „Ogródek rekreacyjny”). Po obu stronach planszy znajdują się tory: z lewej tor wydajności, z prawej tor niezadowolenia. Grafiki utrzymane są w nieco szarej konwencji, ale współgra ona z tematyką gry.

Jedyne zastrzeżenie jakie można mieć do planszy dotyczy pól premiowych, które są opisane małą czcionką. Mając plansze ustawioną do góry nogami, możemy mieć problem z rozczytaniem działania określonego pola.

Cechy szczególne: żetony

W grze występują dwa typy żetonów: punkty i żetony robotników. Są 4 typy żetonów punków różniące się od siebie ikoną oraz kolorem. Czerwone – nadzoru, zielone – koleżeństwa, niebieskie – pracowitości oraz żółte – wazeliniarstwa. Dodatkowo część żetonów ma nadrukowaną cyfrę 5 by gracze mogli rozmienić zwykłe żetony na żeton z wyższą wartością. Zdaniem funkcjonariuszy ma to znaczenie ze względu na niektóre cele gry: osoby mające za cel zbieranie określonego typu punktów mogą w ten sposób „ukryć” liczbę zdobytych punktów.

Każdy z graczy otrzymuje także 3 żetony robotników w jednakowym kolorze. Różnią się one od siebie awersem: nadrukowany jest na nich X lub znak V. Pierwszy oznacza żeton Bumelanctwa, drugi żeton Pracy.

W posiadanym egzemplarzu gry wszystkie żetony były dobrze wycięte. Są one z grubej tektury i nie mają tendencji do rozwarstwiania. Grafiki są oszczędne, a kolorystyka surowa. W końcu to gra o starym zakładzie…

Cechy szczególne: znaczniki

W grze wykorzystywane są dwa znaczniki torów, wykonane z drewna i pomalowane na czerwono. Wybór koloru zdaje się być politycznie poprawny…. Trzeci ze znaczników to pionek Kierownika wykonany z plastiku. Choć funkcjonariusze prowadzący śledztwo nie przepadają za plastikiem w grach (skojarzenia z grami typu Chińczyk, Grzybobranie), to wybór materiału nie wpływa na szczęście na rozgrywkę.

Cechy szczególne: karty

Robotniku! Dbaj o swój sprzęt!

Wysoki Sądzie. W grze występują 4 typy kart. Akcji, Głosu FSC, Motywów oraz Pomocy. Wszystkie w tym samym rozmiarze i wykonane z jednakowego rodzaju tektury. I tutaj pojawia się jeden z dwóch zarzutów dotyczących tego elemetu gry. Są one wykonane z bardzo cienkiej tektury: może to wpłynąć niestety na ich żywotność. Gra jest kierowana także do osób które zazwyczaj nie grają w planszówki: więc trzeba się liczyć, że powinny one przetrwać próby naginania ich w ręku.

W pudełku otrzymujemy 6 kart motywów. Określały będą warunek zwycięstwa poszczególnych graczy. Mają one rewers w postaci pierwszej strony dowodu osobistego. Gracze otrzymują także dwustronne karty pomocy: opisują one poszczególne motywy oraz poszczególne fazy gry.

Kolejnym typem są karty Głosu FSC w liczbie 23, podzielone na 3 talie określające etapy gry. Znajdziemy na nich następujące informacje: nazwę, opis efektu działania oraz cytat lub notkę historyczną. Jest to dobry przykład tego, jak wpleść element edukacyjny i budujący klimat w mechanikę gry.

Ostatni typ to karty akcji. Zagranie każdej z nich pociąga za sobą koszt (wyrażony w lewym górnym rogu) oraz określony efekt działania. Dodatkowo podobnie jak w przypadku Głosu FSC każda okraszona jest jakąś notką nie wpływającą bezpośrednio na rozgrywkę ale budującą jej klimat. Niestety na kartach znajdują się także grafiki. Niestety ponieważ mocno odstają one od tych na planszy. Większość z nich jest dość brzydka i kontrastuje z klimatem obrazków na planszy.

Cechy szczególne: instrukcja

Wysoki Sądzie. Instrukcja znajdująca się w pudełku ma aż 15 stron. Na szczęście same reguły gry są opisane dość zwięźle i zajmują 3 z nich. Pozostałe to opis przygotowania do rozgrywki, opis efektów kart oraz notka historyczna. Za ten ostatni element należą się pochwały: tekst przygotowany przez dr hab. Mariusza Mazura jest zwięzły i pozwala zapoznać się z wydarzeniami tamtych dni. Wydarzeniami o których pewnie wielu z nas nie pamięta lub nigdy się nie dowiedziało.

Wydawca nie poprzestał na instrukcji papierowej. Na stronie Fabryki Gier Historycznych zamieszczono wideoinstrukcję tłumaczącą zasady gry: link. Za to należy się duża pochwała i można mieć nadzieje, że inni wydawcy podchwycą ten pomysł.

Wysoki Sąd ogłasza przerwę. Po przerwie przemówi strona oskarżycielska.

Poprzedni
  • alan

    zdecydowanie do pudła, gra jest kiepska

  • E tam, aż tak zdecydowany bym nie był. Gra ma swoje plusy.

  • UncleLion

    też uważam, że gra ma swoje plusy. Ważnym jest by dać jej więcej niż jedną szansę. wtedy zaczyna się je dostrzegać.

  • Czytając tego bloga stwierdzić tylko mogę, że jest to kawał dobrej roboty:) Gratulacje !!!
    Zapraszam do mnie