Poniższy artykuł pierwotnie ukazał się na blogu Pirat na planszy, który stał się częścią portalu Przystanek Planszówka

Egmont łajb dla Pirata nie żałował, a też Małego Pirata dobrze obdarował. Dzisiaj czas przyszedł na zwierzaków łapanie poprzez proste matematyczne dodawanie. Chociaż edukacja mi niestrawna to dodawanie w pirackim fachu się przydaje, gdy na morzu skarby się zdobywa i złota po nowych przygodach przybywa. Karciana łajba „Łap zwierzaki” właśnie o podstawowym rachowaniu jest, a więc do stołu siadajcie ale na Neptuna najpierw mą recenzję przeczytajcie!

Co w ładowni?

Łajba zawinęła w niedużym, kwadratowym pudle do którego nie można mieć żadnychuwag technicznych.   Bardzo dobre wykonanie. Z wieka pudła wyglądają na nas zwierzaki, które będą w centrum zamieszania, a więc: umalowana krowa, zaskoczony prosiak i wyluzowana owca, a na samej górze kura szykująca się do skoku na literkę „A” przyozdobioną w koguci grzebień 😉 Kolorowo i wesoło, bo to gra od Egmontu, który o dzieciaki dba. W środku zaś 40 kart (1 krowa, 3 owce, 9 prosiaków i 27 kur) oraz 50 żetonów punktów i 3 strunowe woreczki (yeah!). Na kartach te same świetne grafiki zwierzaków (brawo dla Macieja Szymanowicza) ale tutaj mam jedną uwagę. Mianowicie wszystkie tła kart są koloru zielonego, który przechodzi z jaśniejszego w przybrudzony ciemniejszy, a u góry i dołu karty są poprzeczne „belki” na których są cyfry. Niby wszystko jest ok. ale w przypadku kart z kurami (które dodatkowo w powiększeniu bardziej kojarzą się z kogutem), belki  również są zielone, a kury w kolorach pastelowego brązu, co powoduje, że te karty są takie mało wesołe. Kury wypadają na kartach najsłabiej, a jest ich najwięcej. Druga sprawa to oznaczenie punktu 1 na żetonach punktacji, ja wiem, że każdy z nich ma wartość 1 ale cyfra na żetonie to właściwie bardziej wygląda, jak laseczka, bądź prawie małe „l” niż jak jedynka. To tyle jeśli chodzi o marudzenie.

Jak tym pływać i jaki kurs?

„Łap zwierzaki” to gra karciana po mistrzowskiej transformacji Egmontu, dokonanej na łajbie wydanej w 2007 r. przez Asmodee pod nazwą „Shokoba” Do stołu zasiąść może od 2 do 4 graczy, a minimalny wiek został określony przez wydawcę na 8 lat. Kurs tej łajby jest taki, że każdy z graczy stara się uzbierać na koniec gry jak najwięcej punktów, które może zdobyć łapiąc zwierzaki w prostym matematycznym działaniu.

Zaczynamy rejs. Tasujemy talię zwierzaków, każdy z graczy dostaje na rękę 3 karty, a na stół wędrują 4 odkryte karty ze zwierzakami. Każdy zwierzak jest opisany cyfrą z przedziału od 1 do 10 (chociaż 10 to już chyba liczba 😉 Gracz może zdobyć zwierzaki ze stołu jeśli wyłoży kartę z cyfrą, która będzie odpowiadała, którejś z cyfr na kartach wyłożonych na środku stołu, bądź kilka wyłożonych kartach na środku stołu utworzy cyfrę z karty wyłożonej przez nas np.: na stole leżą 3 kury z cyframi 2, 5, 3, oraz owca z cyfrą 7, my wykładamy kurę z cyfrą 5 i możemy wówczas zdecydować, czy zabieramy ze środka stołu kurę z cyfrą 5, czy też dwie kury o cyfrach 2 i 3. Zabrane karty wraz z tą którą wyłożyliśmy z ręki zabieramy do naszej puli punktowej. Jeśli nie mamy na ręce karty dzięki której moglibyśmy zabrać którąś z kart ze środka stołu, to i tak jesteśmy zmuszeni wyłożyć kartę z ręki ale wówczas dokładamy kartę do puli wyłożonych na środku. Kolejne karty są dobierane na rękę dopiero, gdy wszyscy gracze zejdą z posiadanych 3 kart. Uzupełniamy wtedy rękę o kolejne 3 karty. Tura kończy się, gdy wyłapiemy wszystkie zwierzaki ze środka stołu, a w stosie zwierzaków również nie będzie już kart. Gracze rozgrywają wówczas turę do momentu, aż zejdą z posiadanych na ręce kart. Na koniec tury podliczamy zdobyte punkty.
Za każdy zrealizowany warunek zdobywamy 1 punkt i tak, punk dostajemy, gdy w turze złapiemy największą liczbę zwierzaków. Kolejne punkty zdobywamy, gdy mamy największą ilość kur, największą ilość prosiaków bądź największą ilość owiec. Punkt dostaniemy również, gdy złapiemy jedną jedyną występującą w grze krowę. Punkt należy się nam również za to, gdy zabierzemy ostatniego z dostępnych zwierzaków na środku stołu. Wygrywa gracz, który, jako pierwszy zdobędzie przynajmniej 11 punktów.

Do abordażu, czy na dno?

Agrrr! Neptun potrafi być przebiegły i do szpiku mokrej kości złośliwy! Niby, co ja mam napisać, gdy zawsze podkreślam, że nie lubię gier matematycznych, a jak przystało na porządnego pirata z edukacją również jestem na bakier, a już na pewno za burtą! Nagle pojawiają się recenzowane zwierzaki i okazuje się, że jest to świetna gra! Gra jest prosta, szybka, a dodatkowo w nieoceniony sposób pod przykrywką łapania zwierzaków utrwala proste podstawy matematyczne. Mały Pirat ma 4 lata z hakiem i liczyć przynajmniej do 10 potrafi, a to wystarczy aby dobrze się bawił przy tej łajbie. Jasne, że ma jeszcze problemy aby tworzyć swoją liczbę z kilku wyłożonych kart ale w porównywaniu cyfry ze swojej karty do kart wyłożonych na stole nie było najmniejszego problemu. Dodatkowo utrwalał sobie, jak poszczególne cyfry wyglądają w słowie pisanym. Nagle też się okazało, że pomimo tematyki, a przede wszystkim prostoty mechaniki, tytuł bardzo spodobał się Lady J., która nakazuje grać w niego przed każdą rozgrywką w inny tytuł i to niezależnie, czy Mały Pirat z nami gra, czy nie. Czyste szaleństwo! Pirat kury i krowy dodaje i jeszcze przy tym plusy u wybranki serca dostaje.

Nieprzekombinowane zasady pozwalają na płynną i bardzo przyjemną rozgrywkę, co przekłada się natomiast na to, że tury się nie dłużą, a dzieciaki nie marudzą. Starsze dzieciaki, tak już w wieku 7 lat grają  bez najmniejszego problemu i to nie na zasadzie wyłącznie porównawczej. Kolejna sprawa to ilość kart dostępnych na ręce, niby tylko 3 karty ale jest to ilość, która nie przytłacza, a zmusza naszych milusińskich do kombinowania i podejmowania decyzji, co się bardziej opłaca zagrać.

„Łap zwierzaki” to w mojej ocenie gra, która powinna być wykorzystywana przez wszystkich rodziców, jako narzędzie nie tyle edukacyjne, co wspierające i utrwalające naukę podstaw dodawania. Świetne wydane i znakomicie podane, co przez nauczycieli również powinno być wykorzystane. Na tym kończę, bo zbyt dużo tutaj dobrego o aspektach edukacyjnych się rozpisuję, aż mi coś me szklane oko od tego szwankuje i do tego znowu marnie rymuję! Jeśli więc problem ze swym juniorem masz i nie wiesz, jak go do podstaw matematyki zagonić masz, to już wiesz w co z nim od dzisiaj grasz! Jako łajbie matematycznej, pro-edukacyjnej 9/10 się należy i nie ważne, że przy tym nikogo nie złupiłem, a jedynie zagrody od zwierzaków uwolniłem!

Tekst i zdjęcia: Pirat Cristobal

Dane techniczne łajby
nazwa: Łap zwierzaki
ładowność: od 2 do 4 piratów
wiek pirata: od 8 lat
czas rejsu:  20 minut
stocznia: Egmont

Kurs na BGG

Za przekazanie łajby dla wydawnictwa Egmont dziękuję i do pływania na ich łajbach nawołuję!

Kraina z kreska2



PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
9
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułTop-A-Top na Nowy Rok!
Następny artykułRok na morzu!
Rach, ciach, trach! W pierwszej kolejności pudła z karciankami i kośćmi plądruje, bo szybkiej konfrontacji ciągle poszukuje i nad wyraz miłuje. Wytchnienia w rodzinnej kooperacji szuka, gdzie wspólnie z Lady J. i Małym Piratem przygody przeżywają i złym lordom brzydkie gęby obijają.
  • Nieźle 🙂 Rzeczywiście może być bardzo przydatna przy ćwiczeniu dodawania 🙂

  • Bardzo przyjemna gra, która okazuje się też być dobrym filerem dla tych starszych graczy w podróży itp.