Karty na stół

Karty na stół maleńka!

0

Poniższy artykuł pierwotnie ukazał się na blogu Pirat na planszy, który stał się częścią portalu Przystanek Planszówka

„Rano masz zły humor” – zawsze w poniedziałki! Arrr! „Karty na stół” imprezowa gra karciana przez HOBBITY.eu w naszym kraju wydana i dla Pirata do zrecenzowania przekazana. „Nie używasz grzebienia” – jak to nie, gdy rumu trochę się przeleje to zawsze można jakąś melodyjkę zagrać :P. „Zrzucasz winę na innych” – jak przystało na kapitana statku pirackiego 🙂 Charaktery są różne, a w gronie przyjaciół każdy znajdzie malowanego twardziela, bądź też dla wszystkich przyjaciela. Jednak rzucić czasem komuś prosto w oczy jego słabość, bądź wytknąć zarozumiałość nie jest tak łatwo, a „Karty na stół” na to pozwalają i do tego punkty za to gracze zdobywają!

Co w ładowni?

Wiem, wiem w ładowni, jak zobaczycie poniżej standard ale chyba udziela mi się długi majowy weekend, bo bardzo mi się podoba pudło i cała zawartość 🙂 W solidnie wykonanym pudle z wypraską dzielącą zawartość na dwie części znajdziemy 220 kart,1 notes, 1 ołówek oraz instrukcję w języku polskim. Karty dobrze wydane, czytelne i przejrzyste. Kolorystyka ciepła i nieodpychająca. Jedyna rzecz która mi się nie podoba ale to wyłącznie kwestia gustu, to białe obwódki na kartach – zawsze mam wrażenie, że szybciej wówczas widać ślady użytkowania na kartach. Instrukcja natomiast to jedna składana kartka wydana na papierze kredowym po przeczytaniu której nie ma trudności z rozpoczęciem i przebiegiem rozgrywki. Całość wykonania na plus. Podoba mi się i tyle.

Jak tym pływać i jaki kurs?

„Karty na stół” pozwalają bawić się w gronie od 3 do 7 osób przy minimalnym określonym wieku na 14 lat. Założeniem gry jest zdobywanie punktów poprzez właściwe określanie cech charakteru poszczególnych graczy. Mechanicznie rozgrywka kojarzy mi się bardzo z „Dixit”. A dlaczego to już śpieszę wyjaśnić przekazując Wam, jak się gra.

Na samym początku wykładamy na środek stołu karty cyfr, które będą określały cyfrę przypisaną do wyłożonej w trakcie rozgrywki karty charakteru, co jest niezbędne do głosowania na poszczególne karty. Ilość kart cyfr jest różna w zależności od ilości grających i zawsze jest mniejsza o jeden od ilości grających np.: 4 graczy to kart cyfr tylko 3. Następnie tasujemy talię kart charakterów (172 kart) i rozdajemy dla każdego gracza po tyle sztuk ilu graczy bierze udział w rozgrywce. Gracze dostają również zestaw kart w wybranym kolorze, które będą służyć do głosowania.

Rozgrywka przebiega w następujących po sobie turach, a w każdej turze gracze za pomocą kart cech określają charakter każdego z graczy (który według instrukcji gry nazwany został Pacjentem 🙂 Tura składa się z dwóch faz. W pierwszej fazie wszyscy gracze jednocześnie (poza osobą która będzie właśnie opisywana), wybierają kartę charakteru z własnej ręki, która ich zdaniem najbardziej pasuje do wybranego na tą rundę charakteryzowanego gracza. Karty charakteru przedzielone są na dwie części, gdzie są dwa różne zdania opisujące charakter i przed rozpoczęciem rozgrywki należy określić, który rodzaj opisów będzie wykorzystywany do rozgrywki (do wyboru blondynka bądź ruda). Wybieramy kartę i z ukrytym opisem charakteru przekazujemy ją dla osoby, która aktualnie jest opisywana. Powtarzamy tą czynność w danej turze dla wszystkich graczy. Po przypisaniu kart dla wszystkich odrzucamy z ręki ostatnią z posiadanych kart.

Przechodzimy do fazy wyboru, głosowania. Każdy z graczy w określonej przez graczy kolejności, wykłada na stół karty charakteru, które otrzymał od innych graczy, jako wybrane przez nich do opisania jego charakteru. Gracz odczytuje treść karty i wykłada ją na stół pod którąś z kart cyfr wyłożonych na początku rozgrywki określając w ten sposób numeryczną kolejność kart (czy nie kojarzy się Wam to z „Dixit”?). Gdy dany gracz wyłoży już wszystkie karty charakteru następuje głosowanie. Wszyscy gracze łącznie z graczem opisywanym wykładają zakryte karty głosowania z cyframi, które wskazują na które karty głosują (ponownie „Dixit”). Następnie wszyscy jednocześnie odkrywają karty głosowania (jeszcze raz Dixit). Gracze, którzy głosowali na kartę, która otrzymała najwięcej punktów otrzymują po 1 punkcie, a pozostali obchodzą się smakiem :). Karta najczęściej wskazana trafia na rękę gracza opisywanego w danej chwili.

Rozgrywane są 4 tury, przy czym w 4 turze nie rozdajemy nowych kart charakteru, a wykorzystywane są karty, które gracze otrzymali w poprzednich turach, jako te które opisywały ich charakter. W tej turze karta najczęściej wskazywana przyniesie 2 punkty, a nie jak poprzednio 1 punkt. Na koniec 4 tury podliczamy zdobyte punkty we wszystkich turach, a zwycięzcą zostaje ten gracz, który zdobył ich najwięcej.

Do abordażu, czy na dno?

Jak dla mnie jest to ogólnie fajny tytuł, w którym Twórcy zmiksowali mechanikę z „Dixit” na własne potrzeby i wyszło im to solidnie. Nie ma może rewelacji i rewolucji, a w zalewie gier imprezowych jet mnóstwo tytułów szybszych i śmieszniejszych, niemniej jednak jest to tytuł, który znajdzie grono swoich wiernych fanów, którym „banan” nie będzie schodził z twarzy, bo lubują się w uszczypliwościach. Bardzo dużo kart charakterów 172 sztuki x 2 możliwości opisu charakteru spokojnie wystarczą na długie rozgrywki, które z samej idei gry nie będą powtarzalne, gdy do kolejnych rozgrywek będą zasiadać różni gracze.

Nie jest to jednak tytuł, który zagościć może na wszystkich stołach, a to jest największy minus w przypadku gry imprezowej. Zdecydowanie często może dojść do konfliktów słownych, które mogą przenieść się na inne płaszczyzny niż aktualna sytuacja przy stole. Gracze muszą mieć do siebie dystans (o czym instrukcja sumiennie informuje 🙂 Dlatego przy rodzinnym stole z teściową naprawdę proszę Was o rozsądek w dobieraniu kart cech. Taka samo należy ostrożnie grać na imprezie integracyjnej z pracy, bo wierzcie mi ale niektóre karty mogą nastroszyć Waszego szefa 🙂 Zdarzają się też partie, gdzie karty cech zupełnie nie pasują nam do osoby, którą aktualnie charakteryzujemy i po prostu wykładamy to, co mamy bez związku z osobą i to pomimo, że naprawdę wachlarz opisów jest duży.

Ostatnie słowo o skalowności. Wydaję mi się, że próg ilości osób biorących udział w rozgrywce został świadomie obniżony do 3 aby trafił do większej ilości graczy ale oznacza to, że jeden z graczy będzie charakteryzowany dwukrotnie, a pozostali tylko raz, co może nie jest znacznym minusem ale gdy mamy naprzeciwko nieprzychylne osoby to może być smutno 🙂

A więc try before buy! Chyba, że chcesz pod przykrywką zabawy uświadomić pewne rzeczy swojej ukochanej teściowej. Wówczas „buy and graj” !

Tekst i zdjęcia: Pirat Cristobal

Dane techniczne łajby
nazwa: Karty na stół
ładowność: od 3 do 7 piratów
wiek pirata: od 14 lat
czas rejsu:  ok. 30 minut
stocznia PL: HOBBITY.eu

Za przekazanie łajby dla wydawnictwa HOBBITY.eu dziękuję i do pływania na ich łajbach nawołuję!

hobbity logo

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
7
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułAbordaż na ZOMBICIDE!
Następny artykułPuzzle Castorland Sailing Adventure
Rach, ciach, trach! W pierwszej kolejności pudła z karciankami i kośćmi plądruje, bo szybkiej konfrontacji ciągle poszukuje i nad wyraz miłuje. Wytchnienia w rodzinnej kooperacji szuka, gdzie wspólnie z Lady J. i Małym Piratem przygody przeżywają i złym lordom brzydkie gęby obijają.