Jungle Speed Safari – unboxing.

0

Yarrr! Weekend czas zacząć! Nareszcie jest okazja aby kilka dobrych godzin wygospodarować dla swojego planszówkowego hobby. Nim jednak przyjdzie czas na późne wieczorne posiedzenie nad tytułem cięższego kalibru trzeba najpierw zadbać o rodzinkę, a w szczególności o  najmłodsze pokolenie. W tym przypadku najlepszy oczywiście będzie jakiś szalony tytuł z szybką, emocjonującą rozgrywką, która zapewni mnóstwo śmiechu i pozytywnych wibracji. Niewątpliwie może to być Jungle Speed Safari, od stoczni REBEL.pl, którego to pudła zawartość dzisiaj sprawdzamy. Chociaż nie do końca to jest prawda, bo pudło jest już u mnie kilka tygodni i całkiem ostro zostało przetestowane, jednakże nim przeczytacie recenzję, jak młodszy brat Jungle Speed na stole się sprawuj to spójrzcie, co w pudle się znajduje. A żeby nie było, że Was nie uprzedzałem to uprzejmie donoszę, że przez całą długość filmiku będzie Wam życie uprzykrzał wyjątkowy król Julian znany z despotycznych rządów na Madagaskarze 🙂 Wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ciało!

Zapraszamy do oglądania!