Zombiaki

1

Recenzja gry Zombiaki pierwotnie ukazała się na blogu Prosto z pudła w formie trzyczęściowego „procesu”. Dla wygody czytelników, zamieszczamy całość w formie jednego artykułu.

PoprzedniNastępny

1. Portret pamięciowy

Zgodnie z zapowiedzią, proces gry od Wydawnictwa Portal Games rozpoczynamy po wschodzie słońca. W przypadku, gdyby rozprawa się przedłużała do godzin wieczornych, zostanie ona przerwana, by nie narażać ludzi obserwujących rozprawę na niebezpieczeństwo. Na ławie oskarżonych zasiada gra karciana Zombiaki, w której ludzie walczą, by przetrwać atak Zombie… Ze względu na powagę i niebezpieczeństwo jakie niesie ze sobą proces, Sąd powołał eksperta, Maxa Brooksa, który dzielić się będzie zdobywaną przez wiele lat wiedzą naukową na temat zombie.

Zombie są wśród nas

Umarli są wśród nas. Zombie, żywe trupy, umarlaki – jakkolwiek nazwiemy te somnambuliczne stwory – są one (obok samej ludzkości) największym zagrożeniem dla rodzaju ludzkiego. Rozważanie sprawy w kategoriach drapieżcy i ofiary nie oddaje rzeczywistej natury rzeczy. Zombizm jest bowiem chorobą zakaźną, a ludzie są jej głównym nosicielem. Ofiary mają szczęście, jeżeli zostaną pożarte, a ich kości ogryzione do czysta. Tych, którzy nie mieli szczęścia, czeka los po stokroć gorszy: zasilają szeregi swoich prześladowców, przemienieni w przerażające krwiożercze potwory.*

Wysoki Sądzie. Wielu z nas nie wierzy w istnienie zombie. Uważamy je za pewien rodzaj rozrywki, element popkultury. Jednak zombie istnieją, o czym świadczyć może fakt, że 10 lat temu w Polsce rozpoczęło się beztroskie uwalnianie umarlaków z pudeł. Skutków czynu Wydawnictwa Portal Games nikt nie był w stanie przewidzieć. Od dekady ciągle pojawiają się kolejne ogniska żywych trupów. Stwierdzono istnienie kilku ich mutacji, różniących się od siebie rodzajem siedliska, wielkością zombie czy też  ich wyglądem.

Na ławie oskarżonych zasiada najnowsza mutacja gry Zombiaki. Ignacy Trzewiczek, odpowiedzialny za wypuszczenie umarlaków, nazwał je „wydaniem jubileuszowym”. Czym zatem są Zombiaki? Jak je odróżnić od innych zombie?

Siedlisko Zombie

Nazbyt często żywym trupom przypisywano nadludzkie możliwości: niezwykłą siłę, nadzwyczajną prędkość, zdolność telepatii itd. Opowieści mówiły o zombie mających rzekomo latać w powietrzu, czy wspinać się niczym pająki po pionowych powierzchniach. Takie opowieści mogą być zabawne jako fascynujące historyjki, ale zwykły umarlak nie ma w sobie nic z mrocznego, magicznego, wszechmocnego demona.

Siedliska „Zombiaki wydanie jubileuszowe” o wiele łatwiej zidentyfikować niż poprzednie mutacje. Tamte występowały w niepozornych pudełeczkach wielkości talii kart. Obecnie ognisko epidemii znajduje się w pudłach wysokości około 18 cm. Choć większe, to trzeba powiedzieć, że ciągle bardzo łatwe w przenoszeniu, a do tego zaskakujące zawartością.

Zombizm jest chorobą zakaźną, w 100% przypadków zakończoną zejściem śmiertelnym. Na szczęście dla rodzaju ludzkiego wirus nie przenosi się drogą kropelkową ani przez wodę pitną. Nieznane są przypadki samoistnego zakażenia wirusem Solanum. Infekcja do tej pory zawsze przenoszona była przez kontakt z płynami ustrojowymi. Ukąszenie przez zombie, najbardziej znany sposób przenoszenia infekcji, nie jest jednak jedynym sposobem zakażenia. 

Aby nie doprowadzić do zbyt szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa, wydanie jubileuszowe zostało wyposażone w tzw. wypraskę, którą powinno się raczej nazwać „izolatką”. Zawiera ona osobne przegródki dla talii zombie i talii ludzi. By nie powstały wątpliwości, którą gdzie umieścić, na dnie znajdują odpowiednie grafiki.

Obie talie liczą po 40 kart każda. Dla ludzi to głównie bronie, które mają zapewnić im przetrwanie. Dla Zombiaków są to głównie Zombie, gdyż mózg przeciętnego umarlaka, znajdujący się w ciele wykazującym znaczny stopień rozkładu, nie jest w stanie obsłużyć skomplikowanych przyrządów. Z cmentarza do barykady, żywe trupy będą musiały pokonać pięć przecznic zanim nadejdzie świt…

Przeciętna długość „życia” zombie, definiowanego jako okres mijający od reanimacji do momentu, w którym rozkład posunie się tak daleko, że uniemożliwia jego dalsze funkcjonowanie, wynosi od trzech do pięciu lat.

Biorąc pod uwagę fakt, że inwazja Zombiaków trwa od 10 lat, nie powinno nikogo zdziwić, że w siedlisku znajdziemy resztki ciał zombie. Nazwano je żetonami i służyć mają do zaznaczania ran, ale nie tylko. Zombiaki wykorzystają je do odliczania rozkazów Bossa oraz zostawienia śladu po zombie Galareta, będącym w znacznym stanie rozkładu…

Zombie Survival – czyli poradnik przetrwania

W środku siedliska znajdziemy także poradnik przetrwania w świecie zombie, zwany potocznie instrukcją. Wnikliwa czytelnik zauważy, że nie tworzyła jej osoba odpowiedzialna za epidemię Zombiaków. Instrukcja wyszła spod ręki Rafała Szymy.

Oprócz rad, jak przetrwać w świecie umarlaków, oficerowie prowadzący śledztwo znaleźli także pewną formę pamiętnika. Ignacy Trzewiczek opisał historię rozprzestrzeniania się Zombiaków oraz pokrótce scharakteryzował poprzednie mutacje. Nie zabrakło także informacji o innych grożących ludzkości niebezpieczeństwach: postapokaliptycznej wizji świata, w którym walczą coraz to nowe armie, 51 stanie w którym nowa era przyniosła zimę, przed którą ludzkość ucieka zorganizowana w konwoje. Nie ma wątpliwości, że przed tymi zagrożeniami wielu chciałoby znaleźć schronienie na bezludnej wyspie niczym Robinson Crusoe.

Instrukcja w przystępny sposób wprowadza graczy w świat opanowany przez zombie, a szczegółowe rady jak przetrwać, znajdą zarówno ludzie próbujący uchronić się przed zarazą, jak i Ci, którzy zostaną zainfekowani wirusem Solanum. Trzeba przyznać, że Wydawnictwo stara się działać bezstronnie i daje równe szanse obu stronom….

Zombie miłe dla oka?

Oko zombie nie różni się budową od oka ludzkiego. Po reanimacji zachowuje ono zdolność cząstkowego przekazywania sygnałów świetlnych do mózgu, zmieniającą się wraz z postępem procesów rozkładu, ale zmutowany mózg nieco inaczej radzi sobie z ich interpretacją.

Widok zombie to nic miłego dla oka. Rozkładające się ludzkie ciało, które w sensie medycznym uznać należałoby za prawie martwe, powoduje natychmiastową reakcję obronną. Mutacja wirusa Solanum, wypuszczona przez Wydawnictwo Portal Games, jest pod tym zatem wyjątkowo niebezpieczna. Nie tylko nie odstrasza potencjalnych ofiar. Prowadzone obserwacje wykazują, że wręcz budzą one ich zainteresowanie. Nic dziwnego. Nad wyglądem mutacji „wydanie jubileuszowe” pracowało aż 5 osób! Winnymi takiego stanu są: Paweł Miedźwiński, Mateusz Bielski, Agnieszka i Krystian Benke, i Maciej Mutwil. Do prac całego zespołu włączył się także Łukasz Piechaczek zwany redaktorem.

Zapada zmrok

Sąd dziękuje ekspertowi i oficerom śledczym za przedstawienie obszernego materiału dowodowego. Z racji na zapadający zmrok Sąd ogłasza przerwę. Po wznowieniu procesu, strona oskarżycielska proszona będzie o przedstawienie mechaniki gry Zombiaki.

*fragmenty wyróżnione kursywą pochodzą z książki „Zombie Survival” Maxa Brooksa

PoprzedniNastępny