Bohaterowie Wyklęci

0

Recenzja gry Bohaterowie wyklęci pierwotnie ukazała się na blogu Prosto z pudła w formie trzyczęściowego „procesu”. Dla wygody czytelników, zamieszczamy całość w formie jednego artykułu.

PoprzedniNastępny

1. Portret pamięciowy

Dzisiaj na ławie oskarżonych zasiada gra, doprowadzona przed obliczę Sądu przez Wydawnictwo Fabryka Gier Historycznych, pt.”Bohaterowie wyklęci„. Jak już sama nazwa wskazuje, tematem tej gry karcianej, jest podziemie zbrojne walczące z władzą komunistyczną o „Wolną, Niepodległą, Szczęśliwą Polskę!”. Wszyscy, których znajdziemy na kartach już usłyszeli już swój wyrok- zostali okrzyknięci przez władzę ludową zdrajcami. Na początku procesu Sąd pragnie zaznaczyć, że nie będą tutaj osądzani bohaterowie gry. Proces ma zakończyć się sprawiedliwym wyrokiem i jasno wskazać czy Bohaterowie, którzy ginęli w walce z radzieckim okupantem doczekali się godnego upamiętnienia na kartach tej gry.

Żołnierze Armii Krajowej ! Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swoją pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie dowódcą. W przekonaniu, że rozkaz ten spełnicie (…) oraz by Wam ułatwić dalszą pracę – z upoważnienia Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwalniam Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi AK.*

Wysoki Sądzie. Wydawnictwo Fabryka Gier Historycznych wraz z Fundacją Niepodległości zdecydowali się na dość ryzykowną akcję: postanowili wsadzić do pudła 32 spośród Żołnierzy Wyklętych. Lecz tym razem nie zrobiono tego by słuch o nich zaginął, lecz po to, by ich rodakom (i nie tylko im) przypomnieć o losach tych śmiałków.

Podziemie

W zimie część żołnierzy przebywała w kwaterach w wysoko położonych szałasach i przysiółkach. Część partyzantów mieszkała w bunkrach, których kilka zbudowaliśmy. Były solidne i doskonale zamaskowane. Wejścia zabezpieczano bardzo starannie – do jednego z bunkrów wchodziło się wprost z przepływającego obok strumienia. (…) Warunki bytowe były gorsze niż za czasów okupacji niemieckiej, niesłychanie ciężkie i surowe: zimno, wilgoć, często głód.*

Pudełko Bohaterów Wyklętych jest niewielkich rozmiarów. Najmniejsze spośród wszystkich dotychczas wydanych gier przez FGH. I dobrze, gdyż partyzant musi stawiać na mobilność. Nie ma w nim zbędnej przestrzeni, którą wypełniałoby powietrze. Pozbyto się wszystkiego co niepotrzebne, a dzięki wyprasce panuje w nim ład i porządzek. Pierwszy rzut oka zdradza graczom, że nie będą mieli do czynienia z grą o lekkiej tematyce. Pierwsze co widzimy to tytuł gry w dwóch językach i wilka szczerzącego zęby.

Za oprawę graficzną odpowiedzialne są trzy osoby: Iga W. Grygiel, Radosław Jaszczuk, Ilona Sopuch. Przyglądając się efektom ich pracy trzeba wspomnieć o tym, że choć poszczególne karty nie koniecznie każdemu przypadną do gustu (np. ze względu na proporcję niektórych głów bohaterów), to całość jest spójna i buduje klimat gry. Nie oczekujmy w tej grze obrazków pięknych i kolorowych jak w Stone Age. To gra o walce, w której nie raz nasi żołnierze zostaną ranni, a niektórych poprowadzimy an pewną śmierć…. Nie oczekujmy także zbędnego epatowania przemocą i krwią niczym w amerykańskich filmach wojennych, gdyż gra jest skierowana dla osób od 10 roku życia.

Wyposażenie

W pudle znajdziemy 110 kart, 4 drewniane znaczniki punktacji i instrukcję w dwóch językach (polskim i angielskim).

Instrukcja to duża kartka papieru złożona na 8 części. Niestety nie jest to zbyt wygodne rozwiązanie – podczas rozgrywki niezbyt wygodnie się szuka potrzebnych informacji, a na zgięciach tekst z czasem będzie mniej czytelny.

V 1949 r. Polska tonie w czerwonej powodzi…. Istnieje przysłowie, że „tonący brzytwy się chwyta”, jakże ono obecnie pasuje do wielu Polaków! Toniemy – a nadzieja, której się chwytamy – pozostaje niestety tylko przysłowiową brzytwą.**

O znacznikach nie można zbyt wiele napisać. Punkty zdobyte podczas gry, zaznaczane są na kartach z torami chwały. Rozwiązanie to może nie jest najwygodniejsze (pilnować trzeba by przez przypadek nie poruszyć znacznika). Fakt, że znaczniki są z drewna, jest małym detalem, który poprawia jednak wrażenia estetyczne. Wielu graczy woli drewno od plastiku.

Karty historii….

Na koniec warto przyjrzeć się kartom. Z racji, że w pudełku znajdziemy ich 10 rodzajów o różnej ikonografii warto przyjrzeć się na ile są one czytelne dla graczy.

Dostajemy karty żołnierzy wyklętych, rozkazów, działań władzy, punktów chwały, tajnych celów,  misji, torów chwały i po jednej karcie dowodzącego, nominacji i misji specjalnej „uwolnienie więźniów”. Pięć pierwszych spośród wymienionych typów różni się od siebie rewersjami. Nawiązują one do motywu wilka. Tu niestety pojawi się pewien zarzut: w pierwszych rozgrywkach gracze często mylą poszczególne typy. Choć jest to rozwiązanie, które z pewnością buduje klimat gry, to nie jest do końca intuicyjnie.

Na kartach żołnierzy wyklętych, rozkazów, działań władzy i misji znajduje się kilkanaście różnych ikon. Nie są one trudne do zapamiętania, jednak w pierwszych rozgrywkach dużym ułatwieniem byłyby karty pomocy. Przypuszczalnie nie podniosłoby to znacznie kosztu produkcji a gracze nie musieliby szukać informacji w instrukcji.

Prokuratura Wojewódzka w Lublinie poszukuje groźnego bandyty Józefa Franczaka.(…)
Rysopis: wzrost około 175 cm, budowy krępej, włosy ciemne blond, lekko szpakowate, oczy niebieskie, nos duży, prosty; twarz owalna.
Franczak dokonał kilku morderstw oraz napadów terrorystyczno-rabunkowych na placówki spółdzielcze i indywidualnych gospodarzy.
Prokuratura prosi wszystkich, którzy znają miejsce pobytu bandyty, o niezwłoczne zawiadomienie o tym Prokuratury Wojewódzkiej w Lublinie.
Osobom , które udzielą informacji, lub wskażą miejsce pobytu bandyty, zapewnia się całkowitą dyskrecję. Niezależnie od tego, dla osób, które przyczynią się bezpośrednio do ujęcia bandyty, wyznaczona jest wysoka nagroda pieniężna.
Ponadto uprzedza się, że ci, którzy udzielają pomocy lub schronienia poszukiwanemu, będą ciągnięci do odpowiedzialności karnej.*

Na szczególną uwagę zasługują karty żołnierzy. Oprócz elementów związanych z samą rozgrywką (poziom dowodzenia, siła bojowa i kolor gracza), znajdziemy na każdej imię, nazwisko, pseudonim i wizerunek żołnierza. Dzięki temu zagrywając kartę wiemy, że podczas rozgrywki walczymy o chwałę konkretnych ludzi a nie anonimowych bohaterów. Przy odrobinie chęci możemy się dowiedzieć kim byli Kmita, Mścisław, Orlik, Uskok…..

Tak przedstawia się zawartość pudełka – w następnej części procesu zostanie przedstawiona mechanika gry karcianej Bohaterowie Wyklęci.

*  Markowska M. (red.), Wyklęci. Podziemie zbrojne 1944–1963, Ośrodek Karta, Warszawa 2013
** Zdzisław Broński „Uskok”, Pamiętnik, pod redakcją Sławomira Poleszaka, s. 342 (seria „Relacje i wspomnienia”, t. 8)

PoprzedniNastępny
PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
7,5
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNa radarze
Następny artykułPuzzle Trefl Londyn – kolaż
Mąż, planszoManiaK, recenzent, socjolog, rowerzysta, yerbohilik, redaktor naczelny... wiele ról, które się zazębiają niczym mechanizmy w dobrym euro....