Bohaterowie Wyklęci

0

Recenzja gry Bohaterowie wyklęci pierwotnie ukazała się na blogu Prosto z pudła w formie trzyczęściowego „procesu”. Dla wygody czytelników, zamieszczamy całość w formie jednego artykułu.

2. Oskarżenie

Na poprzednim posiedzeniu Sądu zapoznaliśmy się z zawartością pudełka z grą Bohaterowie Wyklęci. Przyszedł czas, by przyjrzeć się mechanice gry karcianej przygotowanej przez Adama Kwapińskiego i Michała Sieńko.

Bohaterowie Wyklęci to gra dla 2-4 osób, w której gracze wcielają się w dowódców oddziałów walczących przeciwko władzy komunistycznej. Choć wiedzą, że ich sytuacja jest beznadziejną, że część żołnierzy pójdzie na pewną śmierć, starają się, by zdobyć jak najwięcej punktów chwały. Aby tego dokonać, wspólnie będą wykonywali poszczególne misje. Walczyć będą razem, ale wygra tylko jeden.

Chcemy, aby Polska była rządzona przez Polaków oddanych sprawie i wybranych przez cały Naród(…). Dlatego też wypowiedzieliśmy walkę na śmierć lub życie tym, którzy – za pieniądze, ordery lub stanowiska z rąk sowieckich – mordują najlepszych Polaków domagających się wolności i sprawiedliwości.*

Bohaterowie Wyklęci – tworzymy oddział

Twórcy gry dołożyli starań, by różne elementy budowały jej klimat. Wspomnianio już o klimatycznych grafikach. Kolejnym elementem jest nazewnictwo. Tutaj ręka gracza to Oddział, talia gracza to Kwatera, śmietnik jest Mogiłą, obszary zagrywania kart to strefy działania a gracz rozpoczynający rundę – Głównodowodzącym.

Pomimo, że generał Leopold Okulicki „Niedźwiadek” rozwiązał oddziały Armii Krajowej i zwolnił żołnierzy z przysięgi, którą złożyli, część z nich nie złożyła broni. Jako dowódcy, gracze muszą najpierw przygotować sieć „reakcyjnego podziemia”. W tym celu rozdzielają karty według rewersów, tworzą talie misji na którą składają się po 3 z 5 kart każdego z trzech etapów, wykładają kartę „uwolnienia więźniów”, przygotowują talię tajnych celów, w której w zależności od liczby graczy, pojawi się różna liczba kart zdrajcy, dobierają po jednej z kart rozkazów na rękę. Wreszcie każdy z dowódców otrzymuje jeden z torów chwały i zgodnie z jego kolorem dobiera zestaw ośmiu żołnierzy.  Na koniec tasuje talię żołnierzy. W zależności od liczby graczy dobiera odpowiednią ich liczbę na rękę tworząc oddział, a pozostałych wykłada w kwaterze (rewersem do góry). Tak zorganizowane podziemie może rozpocząć działania.

Mobilizacja podziemia

Gra trwa trzy etapy. Każdy z nich jest podzielony na cztery rundy, które dodatkowo podzielone są na fazy. W zależności od wylosowanych kart etapów, będą brali udział w wydarzeniach, mających miejsce od 24 IV 1944 r. (atak na UB w Puławach) do 15 I 1951 (atak na bank w Nasielsku).

Przed rozpoczęciem etapu, konieczne będzie wykonanie dodatkowych czynności: należy przydzielić każdemu kartę ukrytych celów oraz wybrać gracza rozpoczynającego etap. Pierwsza czynność będzie determinowała strategię dowódcy podczas danego etapu: może się okazać, że dostanie on dodatkowe punkty za sabotowanie akcji (zdrajca). Druga czynność rozstrzygana jest na zasadzie licytacji. Gracz, który wygra, otrzyma kartę Głównodowodzącego i Nominacji.

„Krępy”, „Stańczyk”, „Lew”, „Kubuś”, „Dżym” i inni, by uniknąć tortur i ciężkiego wyroku – zadawali sobie śmierć rozmyślnie. Jakże piękną i wzniosłą opinię dają partyzantom takie przykłady! Tak. W partyzantce potrzebni są ludzie o charakterach twardych, spiżowych. Trudno jest jednak uniknąć ludzi-szmat. Wszędzie oni się znajdują.**

Każda runda przebiega według określonego schematu. Wykładana jest nowa karta misji (oprócz czwartej rundy), gracze wykonują akcję. jeżeli dowódca danej misji zdecyduje się rozpocząć misję, jest ona rozpatrywana, na końcu następuje przekazanie dowództwa.

Wyłożenie nowej misji i przekazanie dowództwa to działania czysto mechaniczne. Kwintesencją rozgrywki są pozostałe fazy.

Faza akcji pozwala na wykonanie 2 (3 w grze dwuosobowej) akcji. Dowódcy będą wykonywali po dwie akcję (obie od razu) w kolejności zgodnej z ruchem wskazówek zegara. Mogą dokonać: mobilizacji (dobrać kartę z kwatery do oddziału), przydziału (wysłać żołnierza z oddziału do wykonywania wybranej misji, decydując w której strefie ma się on znaleźć), przejęcia funkcji (przesunąć żołnierza ze strefy uderzeniowej do innej strefy pod warunkiem, że poziom dowodzenia przesuwanej postaci jest równy lub wyższy niż u żołnierza znajdującego się w danej strefie.

Strefy są cztery i każda przynosi pewne korzyści. Dokładając żołnierza do strefy dowodzenia (symbol orła) staje się on dowódcą, który decyduje czy dana misja będzie rozpatrywana w danej rundzie i rozdzieli on punkty chwały wszystkim biorącym w misji. Przebywając w strefie łączności, gdy misja zakończy się sukcesem, otrzymuje się bonus wynikający z karty. Zwiad pozwala na dociągnięcie dwóch kart działań władzy (zamiast jednej), i podjęcie decyzji, która będzie rozpatrywana. W strefie siły uderzenia znajdować się może więcej niż jeden żołnierz. Dla każdego z nich będziemy mogli dociągnąć dodatkową kartę rozkazu dla każdego.

Na koniec każdego etapu dochodzi do rozpatrzenia pozostałych misji, określenia zwycięstwa lub porażki (jeżeli przegrano przynajmniej dwie misje, etap wygrywa władza ludowa) i podliczane są punkty ze zdobytych kart chwały i tajnych celów.

O  „Wolną, Niepodległą, Szczęśliwą Polskę!”

O tym, czy dana misja jest rozpatrywana decyduje dowódca. Może on czekać do kolejnej rundy, by zwiększyć siły lub rozpocząć atak.

Na przesłuchaniu sowiecki major podchodził do mnie, uśmiechając się. Głaskał po głowie, znienacka chwytał za włosy koło ucha i podrywając gwałtownie do góry wyrywał całe kępy. Krzyczałem z bólu (…)
Nauczono mnie też „pisania po chińsku”. Między palce wkładali mi ołówki, po czym ściskali, co powodowało niesamowity ból i miażdżenie stawów w palcach. Potem wymyślili następną zabawę. Kazali mi siadać na okrągłym stołku stojącym na jednej nóżce. Nogi musiałem mieć wyciągnięte, ręcę złożone na piersiach. Śledczy walił mnie nogą w klatkę piersiową tak, że padłem na podłogę razem ze stołkiem. (…)
Gdy nadal nie przyznawałem się do akcji na jednostkę [18 Dywizji Pancernej] w Orzyszu wpadli na nowy pomysł. Związali mi ręce i nogi, wsadzili pod nie kijek i zawiesili na dwóch stołkach jak barana, po czym zaczęli bić stalowym prętem w pięty. Ból rozsadzał mi czaszkę.*

Choć żołnierze są już na stanowiskach, podczas ataku gracze będą musieli podjąć kilka, najczęściej niełatwych, decyzji. Misję można podzielić na siedem kroków.

W pierwszym, dowódca przydziela punkty chwały każdemu graczowi biorącemu udział w misji. W drugim, Zwiadowca dociąga karty Działań Władzy. Władza nie toleruje reakcjonistów, dlatego spodziewać się można aresztowań, egzekucji, przesłuchań, obław, pojawienia się konfidenta. Gdy już zostanie wybrana karta (jeżeli nie było zwiadowcy bierze się pierwszą ze stosu działań władzy) wprowadza się jej efekt w życie. Dopiero teraz można określić poziom trudności misji: do wartości na karcie misji dodaje się wartość z karty działań władzy. Piąty krok to przydzielenie rozkazów każdemu żołnierzowi biorącemu w udział w misji: w zależności od posiadanych kart możemy podnieść poziom siły bojowej żołnierza, utrzymać pozycję lub wycofać się. Karta rozkazów określa także czy żołnierz po jej wykonaniu ginie, zostaje ranny, trafia do aresztu, czy wraca do oddziału. Wreszcie rozpatruje się rezultat misji. Jeżeli siła bojowa żołnierzy (wartość siły każdego żołnierza z uwzględnieniem modyfikatorów z kart rozkazów) jest równa lub wyższa poziomowi trudności misji – zwyciężają dowódcy. Jeżeli jest niższa – władza ludowa.

Sukces graczy pozwala im na otrzymanie bonusów. Wszyscy otrzymują przydzielone przez dowódce punkty chwały a łącznik zyskuje bonus z karty misji.

Runą mury więzień


Weszliśmy przez bramę cmentarza przykościelnego, która już wcześniej była przez naszych ludzi otwarta, zrobiliśmy przeskok przez mur na ulicę Zamkową i podeszliśmy do pierwszej bramy więziennej. Była zamknięta. (…) Odpalaliśmy z piata – jeden, drugi strzał, ale brama pozostaje dalej zamknięta – główne rygle nie chciały puścić. Trzeba było przygotować nowe ładunki i założyć je wprost pod rygle. (…) znaleźliśmy się na głównym podwórcu więziennym.

Najłatwiej było rozbić cele na dole, w kobiecym – jak się okazało – pawilonie. Za chwilę na podwórzu zapanował niesłychany harmider i bieganina. (…) Powoli opanowaliśmy sytuację i zabraliśmy się do cel męskich, idąc od dołu w górę. Robota z wysadzaniem cel odbywała się powoli, gdyż trzeba było zachować dużą ostrożność, żeby nie ucierpieli uwalniani.
Była chyba godzina trzecia w nocy, kiedy dałem rozkaz odwrotu. (…) Szczęśliwi z wykonanego zadania wycofaliśmy się okrężną drogą w lasy klonowskie.*

Podczas wykonywania misji, niejeden z żołnierzy, spośród tych którzy przeżyją trafi do aresztu, jest nim karta specjalna „uwolnienie więźniów”. O ile komuniści nie dokonają egzekucji, gracze mogą ich uwolnić. W tym celu wysyłają na misję „uwolnienie więźniów” swoich żołnierzy a dowódca misji decyduje o jej rozpoczęciu. Zakończenie jej sukcesem pozwala na przesunięcie żołnierzy z aresztu do kwatery. Gracz kontrolujący strefę zwiadu, wybraną postać z aresztu przesuwa od razu do oddziału.

Chwała Bohaterom

Po rozegraniu ostatniej rundy trzeciego etapu, podsumowywane są punkty chwały. Zwycięża ten, kto zdobył ich najwięcej.

LIST GOŃCZY
za ukrywającym się bandytą BROŃSKIM ZDZISŁAWEM zwanym „Uskok”.(….)
Wyżej wymieniony dokonał (…) szeregu morderstw i rozbojów, między innymi:
14 marca 1945 we wsi Uciekajka zamordował dziewięć osób.
31 października 1946 w osadzie Łęczna zamordował 11 osób.
1 maja 1947 we wsiach Rozkopaczew i Stara Wólka zamordował siedem osób.
Za ujęcie lub udzieleni wiadomości o miejscu jego pobytu władze Bezpieczeństwa Publicznego wyznaczyły nagrodę 75.000 zł.
Wszelkie informacje mogące naprowadzić na ślady i przyczynić się do ujęcia bandyty należy kierować do najbliższej jednostki Urzędu Bezpieczeństwa, Milicji Obywatelskiej lub Wojska Polskiego. Nazwisko zawiadamiającego nie będzie ujawnione.

Znając już całość materiału dowodowego, dotyczącego wykonania i mechaniki gry Bohaterowie Wyklęci, Sąd zarządza przerwę, po której zostanie ogłoszony wyrok. Wznowienie procesu planowane jest na dzień 30.01.2014.