Tezeusz Mroczna Orbita

0

Recenzja gry Tezeusz Mroczna Orbita pierwotnie ukazała się w trzech częściach. Dla wygody czytelników, zamieszczamy całość w formie jednego artykułu.

Poprzedni

1. Pozorna kupa żelastwa

A jeśli się nie zgodzę? Teraz opóźnienie jakby mówiło: „Mars”. – Znam cię. Zgodzisz się. – Ale gdyby. Skoro mam najlepsze kwalifikacje, a zadanie jest takie ważne… Nie musiał odpowiadać. Nie musiałem pytać. Przy takiej stawce kluczowe elementy nie mają luksusu wyboru. Nie miałbym nawet dziecinnej satysfakcji, że wstrzymuję oddech i nie chcę się bawić – wola stawiania oporu jest nie mniej mechaniczna niż potrzeba oddychania. Obie da się zmanipulować odpowiednimi neurochemicznymi kluczami.*

Zostałem wybrany. Mam poznać Tezeusza: mroczną stację kosmiczną na której ciągle ścierają się różne frakcje. Marines, Alieni, Szaraki, Naukowcy. W mroku każdy walczy z każdym. W mroku stacji kosmicznej zawierane są najróżniejsze sojusze. Zanim jako Wybrany tam dotrę, muszę dokładnie poznać budowę stacji. Drugim krokiem będzie poznanie zasad panujących na Tezeuszu. Gdy tego już dokonam stanę do walki wcielając się w dowódce każdej z frakcji, by móc polecieć na Mroczną Orbitę i przejąć dowództwo. Cel ostateczny: sporządzić raport z sytuacji na Tezeuszu….

Otrzymałem rozkaz z góry, Portal przemówił i mi, przyszłemu Dowódcy, przesłał pudło skrywające tajemnice stacji kosmicznej oraz wszelkie potrzebne informacje by przejść szkolenie….

Nasze pozaukładowe konstrukcje, przez tyle czasu uważane za bezpieczne z uwagi na odległość, teraz dokładnie z tego samego powodu uznano za zagrożone. Habitaty w punktach Lagrange’a trzeba było dozbroić do obrony przeciwko nieznanemu wrogowi. Statki handlowe Pętli Marsjańskiej zmobilizowano, wyposażono w broń i przeorganizowano: część zapewniała przewagę nad Marsem, reszta poleciała ku Słońcu bronić Macierzy Ikara.*

Rozpieczętowałem pudło na którym widnieje nazwisko Twórcy, Michała Oracza, człowieka, który pozwolił by idea przybrała materialną formę. Stworzył Tezeusza i opisał wszelkie formy życia zamkniętego, niczym w jakimś pudle, na tej odległej stacji kosmicznej. Jego dzieło wygląda na kompletne, ale słychać już głosy, że jeszcze nie wszystkie tajemnice zostały przez niego odkryte. Tezeusz jest pozornie martwą kupą żelastwa, przypomina czasem organizm, którego ewolucja jeszcze się nie zakończyła. Świadczyć o tym może otwierane pudło, w którym pośród gwiazd znajdują się części stacji. Jest tam wciąż sporo przestrzeni gotowej przyjąć nowe frakcje i części statku…. Dodatkowo pieczęć: „zawiera dodatkową piątą frakcję: Pandora” przypomina, że niedawno odkryto tam nową formę życia…..

Stęchły powiew poruszył pasami zamocowanymi na tylnej grodzi, w gardle poczułem zmieszany posmak oleju i maszyn. W podmuchu słabiutko zadźwięczały klamry, jak dzwoneczki feng shui dla ubogich.*

Tezeusz składa się z modułów. Centralnym jest „licznik życia i danych”. Na tej okrągłej planszy jako Dowódcy obserwować możemy punkty życia i danych poszczególnych frakcji. W okół niego rozmieszczane są sektory. Cztery z nich to sektory frakcji, te będą pojawiały się tylko, gdy dana forma życia pojawi się znów na Tezeuszu. Nawet tam nie można pozwolić sobie na niepotrzebne marnowanie energii do zasilania niewykorzystywanych pomieszczeń. Pomiędzy nimi znajdują się sektory neutralne: korytarze, hala techniczna i centrum kontroli.

W każdym z sektorów znajdują się pokoje oddzielone od siebie ścianami, pola kart oczekujących i zainstalowanych, miejsca w których instalowane są pułapki. Wprawny Dowódca dostrzeże także symbol akcji, informację bardzo ważną podczas planowania swych ruchów po Tezeuszu.

Tezeusz nie miał regularnej załogi – żadnych nawigatorów czy inżynierów, nikogo do mycia pokładu – nie marnowano białka na zadania, które maszyny o rząd wielkości mniejsze wykonują o rząd wielkości lepiej. Niech zbędni majtkowie obciążają inne statki, jeśli hordy niewniebowstąpionych potrzebują nadać swoim życiom jakiś pozór użyteczności. Niech pienią się na statkach napędzanych tylko handlowymi priorytetami. My znaleźliśmy się tutaj wyłącznie dlatego, że nikt jeszcze nie zoptymalizował oprogramowania do obsługi Pierwszego Kontaktu. Tezeusz, na kursie ku krawędzi Układu Słonecznego, niosąc w ładowni los świata, nie tracił masy na poczucie własnej wartości.*

Jednostki przemieszczające się po stacji obrazują 3 drewniane żetony (dla każdej frakcji) na których znalazłem naklejkę różną z każdej strony. Przesuwając je, będę wydawał rozkazy swoim podwładnym. W czasach podboju kosmosu, gdy otacza nas żelastwo, aluminium i plastik, drewno jest szlachetnym materiałem. Podkreśla wagę funkcji Dowódcy.

W pudle, choć wolę je nazywać „centrum dowodzenia”, znalazłem „karty frakcji”, po 25 dla każdej podstawowej formy życia na Tezeuszu. To one determinują jakie akcje, pułapki czy moduły Dowódcy będą mieli do dyspozycji podczas starcia. Z nimi są też ściśle powiązane żetony pomocnicze, które przypominać będą o ich działaniu. Są też karty bonusów, które służyć mogą każdemu dowódcy.

Głębiej znalazłem jeszcze znaczniki frakcji, żetony sojuszy, awarii, końca i ulepszeń.

Nie wspominałem jeszcze o podręczniku z którym musi zapoznać się każdy Dowódca. Z wiadomości przesyłanych przez weteranów wiem, że trzeba czytać go uważnie a gdy pojawią się wątpliwości, należy pobrać udostępniony przez Portal FAQ.

„Góra”, chcąc ułatwić proces szkolenia, przygotowała także filmy instruktażowe, które lepiej jednak traktować jako dodatek – doświadczeni Dowódcy twierdzą, że mimo wszystko warto przeczytać spisane w instrukcji zasady.

Głęboko w pudle kryje się coś jeszcze. Pandora. Frakcja, którą dowodzić powinni tylko weterani, jeszcze niedawno nieznana nam forma życia, wymykająca się zasadom panującym na Tezeuszu. Gdy ten powstał i szybował na Mroczną Orbitę nikt nie spodziewał, się, że Mrok przyniesie wroga, który swą siłę ukazuje gdy na stacji walczy już przynajmniej dwóch dowódców….

Mrok Tezeusza fascynuje. Już samo otwarcie pudła przesłanego przez Portal pobudza wyobraźnie Dowódców, którzy zatapiają swój wzrok w solidnych i bardzo klimatycznych elementach stacji, którą będą przemierzać.Jedynie karty akcji zaskakują jakością wykonania, są cienkie, tak jakby papier był deficytowym surowcem w kosmosie. Odkrywamy odległe galaktyki a brakuje nam solidnej tektury….

Jeszcze nawet nie spotkałeś obcych, a już widzisz, że nie dorastasz im do pięt.*

Tezeusz Mroczna Orbita odsłonił przede mną swoją konstrukcję i założenia stawianej przez Portal misji. Chęć ruszenia w Nieznane przeplata się ze strachem przed Nieznanym. Jednak nim stanę do walki z innymi Dowódcami, muszę poznać zasady panujące na stacji, tylko pozornie będącej martwą kupą żelastwa….

*fragmenty wyróżnione kursywą pochodzą z książki Watts P., „Ślepowidzenie”

Poprzedni
PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
9
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułDrużyna Pierścienia rusza dalej
Następny artykułWładca Pierścieni LCG – rozwiązanie konkursu
Mąż, planszoManiaK, recenzent, socjolog, rowerzysta, yerbohilik, redaktor naczelny... wiele ról, które się zazębiają niczym mechanizmy w dobrym euro....