Podczas 18 MatHandlu, do mojej kolekcji dołączyła gra logiczna Pentago. Tytuł ten doczekał się już recenzji na naszej stronie. Pirat Cristobal przyznał grze 9,5 na 10 możliwych punktów, wskazując, że mamy do czynienia z grą niemal doskonałą. Warto zapoznać się z argumentami Pirata (link). Natomiast w dzisiejszym wpisie chciałbym przedstawić swój punkt widzenia o grze wydanej przez Wydawnictwo Egmont.

Mobilne kulki

Jedną z zalet Pentago jest wykonanie. W pudełku otrzymujemy kilkadziesiąt kulek w dwóch kolorach, instrukcję i plansze. Niby niewiele, jednak sposób ich wykonania sprawia, że nie będziemy czuli z tego powodu zawodu. Choć na pierwszy rzut oka, najciekawsza z tego wszystkiego jest plansza z ruchomymi platformami, to jednak chciałbym zwrócić uwagę na inny element. Jest nim bardzo dobrze wykonana pokrywka, dzięki czemu Pentago staje się idealną grą na podróże.

Wspomniana pokrywka sprawia, że rozgrywkę możemy przerwać w dowolnym momencie, spakować grę do plecaka i wyjąć kiedy znów będziemy mieli czas. Lub, co w czasach szkolnych jeszcze bardziej by mnie przekonało, idealnie nadaje się ona by grać w nią na przerwach pomiędzy lekcjami. Dodatkowo sposób wyprofilowania planszy sprawia, że nie ma problemu, by grać w nią np. w pociągu: kulki nie będą się przypadkowo przesuwały, a te, które jeszcze nie zostały użyte możemy trzymać w pokrywce nie bojąc się, że rozlecą się nam po całym przedziale.

Wspomniałem o pudełku…. Trzeba przyznać, że zostało ono bardzo ładnie wykonane. Średnich rozmiarów, z bardzo dobrą wypraską. Mimo tego,  szybko wylądowało w piwnicy. Plansza z pokrywką w zupełności wystarczy, by trzymać grę, bez obawy o zagubienie komponentów, a do tego pozwala oszczędzić trochę miejsca na półce.

Jak naprawić kółko i krzyżyk?

Pierwszy kontakt z instrukcją może wywołać szok. Ta gra nie ma prawie w ogóle reguł. To znaczy reguły są, ale jest ich tak niewiele, że wystarczy minuta, by nauczyć nowe osoby jak grać w Pentago. A, że większość z nas zna kółko i krzyżyk, są one bardzo intuicyjne nawet dla osób nie grających na co dzień w gry logiczne.

Wyłóż kulkę w dowolnym miejscu planszy, obróć jedną część planszy o 90% i dąż do tego by ułożyć pięć kulek swojego koloru w jednym rzędzie. Genialne w swej prostocie!

Jednak wspomniane kółko i krzyżyk dla wielu jest przykładem zepsutej gry, gdyż istnieje strategia wygrywająca. Tomas Flodén dodając dwa elementy, więcej kulek i obracaną planszę, sprawił, że gra z typowo mechanicznego wykonywania ruchów prowadzących do wygranej, staje się bardzo dobrą grą logiczną, która z całą pewnością rozrusza nasze szare komórki. W ciągu tych kilku minut będziemy musieli nie tylko skupiać się na własnych kulkach, ale także dokładnie analizować ruchy przeciwnika. Zgadzam się z tym co pisał Pirat: często zdarza się, że tak usilnie dążymy do ułożenia swoich pięciu kulek i… nie zauważamy, że przeciwnik jest o jeden ruch przed nami!

Czy Pirat Cristobal miał rację?

Nie do końca podzielam ocenę redakcyjnego kamrata. 9,5/10 wskazuje na niemal doskonały tytuł. Osobiście uważam, że Pentago to bardzo dobra gra, ale nie jestem skłonny wystawić jej tak wysokiej oceny.

Zarówno w kwestii wykonania jak i mechaniki spełniła ona moje oczekiwania. Proste zasady i krótki czas rozgrywki sprwiają, że gdy gra trafia już na stół, rzadko kiedy kończy się na jednym pojedynku. Nie raz się zdarzało, że rozegraliśmy kilka partii jedna po drugiej bardzo dobrze przy tym się bawiąc. Świetnie nadaje się sprawdza podczas podróży co jest dodatkowym atutem. Idealnie nadaje się także, jako przerywnik między innymi tytułami, lub gdy czekamy na kolejnych graczy.

Czy to oznacza, że gry nie polecam? Wręcz przeciwnie! Pentago ma bardzo wiele zalet i niemal w ogóle wad, dlatego ocena musi być wysoka. Osobiście wystawiam grze 8/10, a kto śledzi moje recenzje wie, że w moim wypadku to naprawdę wysoka nota. Szczerzę polecam, i choć moja ocena jest ciut niższa, to podzielam opinie Pirata. Te kulki są wartę posiadania ich w kolekcji.

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
8
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułSpyrium – unboxing
Następny artykułGoool!
Mąż, planszoManiaK, recenzent, socjolog, rowerzysta, yerbohilik, redaktor naczelny... wiele ról, które się zazębiają niczym mechanizmy w dobrym euro....