Spyrium – unboxing

0

Jak już zapewne niektórzy z Was zauważyli od jakiegoś czasu coraz częściej zamiast w rejsy pływać, to po głowie chodzi mi ludźmi zarządzanie i punktów w grach euro zbieranie. Prawda jest taka, że nie mam częstych sposobności grania w gry euro i od zawsze preferowałem gry karciane, a do tego nie znoszę totalnych sucharów. Znalazłem jednak swoją niszę 🙂 Objawiła mi się mechanika worker placement, która często wykorzystywana jest w tytułach dla średniozaawansowanych graczy, które nierzadko mogą pochwalić się bardzo klimatyczną oprawą i przystępnym czasem rozgrywki. Tak zagościły u mnie Ostatnia Wola i Szczęść Boże. Tym razem padło na Spyrium, w którym znalazłem zarówno karty, jak i możliwość wysyłania drewnianych chłopków do pracy. Tylko z klimatem coś cieniutko, bo chociaż gra oprawę ma niezgorszą, to ja jakoś tej wiktoriańskiej Anglii nie poczułem 😉