Miłośnik planszówek nie boi się nowości. Są one częścią naszego hobby. Otwieranie nowego pudła, poznawanie nowych zasad, nowi przeciwnicy z którymi zasiadamy przy stole. Czasem oprócz tych nowości, na stole ktoś wystawi coś, spoza naszego kręgu kulturowego…. Mi zdarza się wystawić tajemniczy napój w tykwie, pity przez dziwną rurkę. Choć są osoby, które powątpiewają, jest on legalny, łatwo dostępny i…. smaczny (choć w to niektórzy mocno powątpiewają!). Napój, który sprawia, że jest się wyjątkowo niekulturalnym, bo co jakiś czas podczas jego picia, słychać charakterystyczne siorbanie…. Oczywiście mowa o Yerba Mate.

Moda na Yerba Mate?

Na pewno możemy powiedzieć, że przyszła moda zarówno na gry planszowe jak i na Yerba Mate. Słowo moda wskazywać może jednak na pewną ulotność, sezonowość, a w tym wypadku od kilku lat widać ciągły wzrost zainteresowaniem obiema rzeczami. Podobnie jak w przypadku roweru i planszówek, lubię łączyć dwie przyjemne aktywności, tak i Yerba Mate wyjątkowo smakuję podczas grania w planszówki….

Chcąc sobie „posiorbać” Yerba Mate podczas planszówkowego spotkania warto pamiętać o kilku sprawach….

Tradycja….

Po pierwsze zachęcam do korzystania z tradycyjnych naczynek. Czy to tykwa z calabazy, czy też matero z okutego w metal Palo Santo, zwracają uwagę na to, że picie ostrokrzewu paragwajskiego jest związane z pewnymi rytuałami. Ma ono głęboką tradycję, i choć w Europie zawitała dopiero w XVII wieku, wcześniej pili już ją indianie Guaranii, dla których była ona świętym zielem. Dodatkowo, kiedy na stole pojawi się matero, bombilla (czyli ta „rurka” przez którą pija się napar) od razu te akcesoria wzbudzą ciekawość otoczenia.

Po co przy planszy wzbudzać ciekawość czymś innym niż sama gra? Choćby po to, by zagaić temat do rozmowy. Zasiadając z nowymi osobami przy wspólnej rozgrywce, może zdarzyć się tak, że po wytłumaczeniu zasad wszyscy pogrążą się w analizowaniu dostępnych ruchów. Jest to jeden z syndromów głębokiego planszoholizmu. Temat około planszówkowy pomaga skruszyć lody milczenia i wprowadzić przyjazną atmosferę.

Yerbastyczna opowieść….

Skoro wzbudzamy ciekawość warto także znać tradycję związana z piciem Yerba Mate, nazewnictwo, sposób parzenia, sklepy, w których można kupić naczynia i susz. Choć wydaje się, że tych informacji jest dużo, zapewniam, że wystarczy chwila w internecie, by dowiedzieć się sporo o wszystkich wspomnianych aspektach picia Yerby, Warto zajrzeć na stronę Wojciecha Cejrowskiego, obejrzeć serie filmików opublikowanych przez herbaciarnie Czajnikowy.pl, czy zajrzeć do sklepów internetowych lub stacjonarnych.  Wystarczy chwilę poszukać i znaleźć ten, który najbardziej nam odpowiada.

Nieuwaga

Sięgając po tykwę, warto pamiętać, że tego typu naczynka często się „pocą”. Od spodu może skraplać się woda. Dlatego należy pamiętać o tym by stawiać matero na podstawce. Również należy uważać, by napar nie kapnął nam z bombilii (co się bardzo rzadko zdarza), albo, co gorsza, by nie doszło do jego rozlania. Yerba Mate zostawia zielone plamy więc trzeba być ostrożnym.  Szkoda, by przez nieuwagę komponenty uległy zamoczeniu. Yerboholikowi żal naparu, planszoholikowi serce pęka na widok zniszczonych elementów gry…..

Planszówkowiec na dopingu

Wiele osób może zapytać, dlaczego w ogóle łączyć Yerba Mate i planszówki? Choćby dlatego, że miło jest łączyć ze sobą dobre i sprawdzone rzeczy! Fakt – nie każdy polubi smak Yerby. Spotkałem się z opiniami, że smakuje ona jak „ściernisko”, „siano”, albo „wywar z petów”. Żadnego z wymienionych nie miałem okazji smakować, więc ciężko mi się ustosunkować do tego. Jedno jest pewne – jest ona gorzka i z zasady się jej nie słodzi. Zatem z Yerbą jak z piwem – pierwsze rzadko komu smakuje….

Ale plansżówki i Yerba to doskonałe połączenie ze względu na właściwości tej drugiej. Napar z Ostrokrzewu Paragwajskiego pobudza, zwiększa koncentracje i balansuje układ nerwowy. Czego więcej potrzeba, by przekonać planszomaniaka do tego napoju? A to tylko niektóre z wymienianych korzyści.

Na koniec dodam, że Yerba Mate nie uzależnia, co dla planszomaniaka także jest ważną informacją. Bo gdy przyjdzie miesiąc wielu premier trudno byłoby walczyć z dwoma nałogami…. Zatem miłego grania i siorbania!