Zastanawialiście się kiedyś jak dalej będzie przebiegał podbój kosmosu? Może będzie przypominał scenariusz zbliżony do takich filmów jak Gwiezdne Wojny, czy Star Trek. Może będzie pełen teorii spiskowych rodem z Archiwum X…. A może ziści się bardziej pragmatyczna wizja, snuta przez Vlaada Chvatila w której sukces zasiedlania odległych galaktyk uzależniony jest od możliwości taniego transportu rur kanalizacyjnych…..

W 2007 rynku wydawnictwo Czech Games Edition wypuściło na rynek grę, obok której trudno przejść obojętnie. Budowa statku, kosmiczne podróże, rozgrywka w czasie rzeczywistym, czeskie poczucie humoru…. Wszystko to zostało wrzucone do jednego pudła, wymieszane a z tej wybuchowej mieszanki powstała gra Galaxy Trucker, wydana przez Wydawnictwo Rebel.pl pod tytułem Ciężarówką przez Galaktykę!

Ciężarówką przez Galaktykę

Hangar

W pudełku z grą otrzymujemy elementy niezbędne, by stać się kierowcą kosmicznej ciężarówki. Znajdziemy tam elementy duże, jak plansza lotu czy dwustronne plansze statków, które stanowią szkielet statków. Wyzysk i Spółka, to dla nich przyjdzie nam pracować, choć pozostawia wolną rękę w sprawie elementów jakie użyjemy podczas ich budowy, stawia na standaryzację kształtu ciężarówek. Dostępny jest całkiem pokaźny zapas podzespołów: kabin, silników, dział, osłon, modułów, ładowni i innych dziwnych części. Jak przystało na kosmiczną przygodę, są także pionki astronautów i kosmitów. Są także małe zielone kryształki będące ogniwami baterii. Choć korporacja dla której przyjdzie nam pracować nie jest zbyt hojna, to podczas każdej podróży będziemy mogli zarobić przewożąc towary (drewniane znaczniki w 4 kolorach) a wypłatę otrzymamy w kosmicznych kredytach, których zdobycie ma przynieść nam chwałę, szacunek i sławę. Nie zabrakło także pionków w kształcie rakiet, klepsydry, kości, kart przygód….. Sporo tego, jednak w przestrzeni kosmicznej lub na dużym stole powinno się zmieścić. I z pewnością przetrwa niejedną podróż gdyż wykonane jest z solidnych materiałów.

Kurs pilotażu

Uważny czytelnik na pewno zauważył, że w poprzednim akapicie nie wymieniłem jednego standardowego elementu każdej gry: instrukcji. Ta zasługuje na osobne omówienie.

Często czytanie instrukcji jest smutnym obowiązkiem. Mozolne przyswajanie zasad, próba złożenia wszystkiego w całość. W Ciężarówką przez Galaktykę jest ona wyjątkowa i polecam jej lekturę każdemu graczowi!

Zazwyczaj, by rozpocząć rozgrywkę, musimy przeczytać instrukcję od deski do deski. Tutaj już po 4 stronach czytamy „Nie musisz czytać dalej. Idź i zbuduj swój pierwszy statek!” Nie ukrywam, że widząc to, na mej twarzy pojawiło się niemałe zdziwienie. Po przeczytaniu 1/4 części broszury możemy rozpocząć zabawę? Okazuje się, że jak najbardziej. Na resztę przyjdzie czas później.

Nie tylko to stanowi o jej niezwykłości. Jeszcze bardziej zaskakuje język jakim została napisana. Niemal na każdej ze stron znajdziemy humorystyczne wstawki autora, które pomagają w zbudowaniu klimatu rozgrywki. Bo kto powiedział, że praca kierowcy ciężarówki musi być nudna?

Zasad budowy statku i poruszania się w przestrzeni kosmicznej w sumie jest dość sporo, jednak podane są w takiej formie, że ich przyswojenie nie stanowi problemu. Nawet jeżeli czegoś nie zapamiętasz musisz się przejmować. W najgorszym wypadku nie dolecisz do celu i w kokonie hibernacyjnym będziesz oczekiwał gdzieś między planetami, aż ktoś Cię w końcu odnajdzie…. Cytując klasyka: „Pozdrawiam wszystkich miłośników hibernacji na całym świecie!”

Zawód kierowca

Nietrudno się domyślić, że gracz wcieli się w kierowce galaktycznej ciężarówki, a także jaki jest cel jego pracy, czyli zarobienie jak największej liczby kosmicznych kredytów. A jak nie największej to przynajmniej zarobienie. grunt to nie zakończyć gry z długami. Jak czytamy w instrukcji „Jeżeli posiadasz więcej niż jeden kredyt, wygrałeś! Twoim celem było przecież zarobienie kasy, więc co z tego, że inni zarobili więcej?„. Czyni to Ciężarówką przez Galaktykę doskonała grą rodzinną!

Ciezarowka_przez_galaktyke_12

Na koniec świata i jeszcze dalej!

Przejdźmy zatem do samej rozgrywki. Składa się ona z trzech rund. W każdej będziemy budowali coraz to większe statki kosmiczne z prefabrykatów. Potem ruszymy nimi w coraz dłuższe kosmiczne podróże.

Najpierw budowa statku. Gracze składają je jednocześnie przeszukując leżące na stole (czytaj: magazynie) zasłonięte części prefabrykaty i dokładają do już leżących na własnej planszy fragmentów statku. Aby nie było zbyt łatwo robią to jedną ręką, a odwrócić kafel mogą dopiero nad własnym statkiem. Jeżeli nie chcemy danej części – odkładamy ją odkrytą. Przy budowie uwzględnić należy kwestie połączeń rur kanalizacyjnych z których złożone są moduły (uniwersalne, podwójne i pojedyncze połączenia oraz gładkie strony), zasady umieszczania silników, dział… O zasadach tych nie będę się rozpisywał, bo przeczytacie o nich w instrukcji. A jak już wiecie, to ciekawa lektura. Poniekąd zdradzam wam zakończenie, ale liczę, że nie zepsuje wam to lektury.

Ważnym elementem budowy statku jest stres wynikający z tego, że ktoś może nam podebrać element, którego szukaliśmy. Dodatkowo, gracz zbliżający się do końca budowy może uruchomić klepsydrę. Gdy ta pojawi się na polu start, a jej piasek się przesypie, budowa zostaje przerwana i pozostaje nam liczyć, że szczęście w kosmosie będzie nam sprzyjać….

Druga faza to lot, podczas którego czekają nas przygody zapisane na kartach przygód. W pierwszej rundzie czeka nas 8 przygód, w trzeciej 16. Czym dalej tym więcej może się zdarzyć. A co czeka nas na trasie? Skupiska meteorytów nadlatujących z różnych stron (a to gdzie trafią określi kostka). Przyjdzie nam walczyć z handlarzami niewolników przemytnikami , piratami lub po prostu trafimy w strefę walk. Będziemy mogli plądrować opuszczone stacje kosmiczne, zdobywać surowce z różnych planet. Może pojawić się gwiezdny pył, który spowolni nasz lot i epidemia, która zdziesiątkuje załogę jeżeli źle rozmieściliśmy kabiny. Wreszcie któryś z członków załogi może okazać się sabotażystą. Oj przygód będzie co niemiara!

Ciezarowka_przez_galaktyke_13

Sukces lotu zależy nie tylko od losu, ale także od tego jak zbudowaliśmy statek. Czy mamy wystarczająco dużo silników, by mknąć przez wolną przestrzeń? Czy mamy gdzie załadować dostępne surowce, które potem będzie można sprzedać? Czy pamiętaliśmy o osłonach i bateriach niezbędnych do ich uruchomienia. Czy mamy wystarczająco dużo dział (zbudowanych z wierteł i gumowych węży) by pokonać wrogów? Czy zabraliśmy wystarczająca liczbę członków załogi….. Zmiennych jest dużo dzięki czemu każdy lot jest inny, każdy lot to prawdziwa przygoda.

Spektakularna klapa czy planszowy sukces?

Pozostaje odpowiedzieć na najważniejsze pytanie. Czy pudło z Ciężarówką przez Galaktykę to hit, czy spektakularna klapa? Warto podpisać umowę z Wyzyskiem i Spółką i ruszyć w podróż, czy lepiej unikać tego pudła jak czarnej dziury?

Pudło z grą to inwestycja, która może nam się zwrócić na różne sposoby.

Możemy cieszyć się wykonaniem planszówki i zaspokoić swoje kolekcjonerskie potrzeby. Ciężarówką przez Galaktykę to bardzo dobrze wykonana gra. Wysoka jakość komponentów, humorystyczne grafiki, genialna instrukcja, którą można czytać jak dobrą książkę. Szczególnie cieszą detale takie jak pionki astronautów, czy moduły baterii.

Ale Ciężarówką przez Galaktykę warto posiadać nie ze względu na wykonanie, lecz dla emocji jakie czekają nas podczas kosmicznych podróży. Siadając do rozgrywki trzeba się nastawić, że po drodze czeka nas wiele niespodzianek. Podczas budowy, może zabraknąć nam potrzebnych prefabrykatów. W czasie lotu z trudem budowany statek, może rozpaść się w drobny pył i w ogóle nie dolecimy do celu. I to jest to co sprawia, że warto się przebranżowić i zasiąść za sterami ciężarówki. Kosmiczny filozof powie, że to za sprawą tego, że nie cel się liczy tylko droga. Nie ważne czy wygrasz, albo wygrasz mniej niż inni…. Ważne, że w tym pudle kryje się masa dobrej zabawy.

Ciężarówką przez Galaktykę ma jeszcze jedną zaletę. Elastyczność. Gdy nie mamy ochoty na długą rozgrywkę, lub przekroczyliśmy ustawowy czas pracy kierowcy (należy przestrzegać przepisów BHP – szczególnie w kosmosie) możemy polecieć w krótszy rejs decydując statkiem której z rundy ruszamy po przygody (i chwałę, sławę i kosmiczne kredyty!).
Jeżeli szukacie kosmicznej przygody – to tytuł obowiązkowy!

Dziękuję wydawnictwu

Rebel

za przekazanie gry do recenzji.

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
8
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułStudent w wojennych okopach!
Następny artykułStartuje Akademia Sztuk Planszowych
Mąż, planszoManiaK, recenzent, socjolog, rowerzysta, yerbohilik, redaktor naczelny... wiele ról, które się zazębiają niczym mechanizmy w dobrym euro....