17 marca Wydawnictwo Fabryka Gier Historycznych rozpoczęło akcję zbiórki środków finansowych na…. Odbudowę Warszawy! A uściślając, na wydanie kolejnej gry, tym razem poświęconej tytułowej odbudowie Stolicy po zniszczeniach drugowojennych*. Mając ciągle w pamięci bardzo udane tytuły tego wydawnictwa jak choćby Sigismundus Agustus, czy Arkę Zwierzaków z dużym zainteresowaniem obserwujemy postępy akcji i trzymamy kciuki za powodzenie. A, że studenci specjalności Gamedec – badanie i projektowanie gier, z którymi mamy przyjemność współpracować, otrzymali prototyp do testów, postanowiliśmy podpytać ich o wrażenia…. Dziś kilka słów o instrukcji.

Pierwsze czytanie…

Na stronie projektu, FGH zamieściło instrukcję do dwóch wariantów rozgrywki. Trzeba zaznaczyć, że jest to ciągle wersja robocza i na pewno będzie jeszcze dopracowywana. Jak odbierają ją studenci?

Zdaniem Pawła Fabierskiego, studenta I roku instrukcja jest bardzo jasno opisana. Pierwsza część wręcz pozwala wyobrazić sobie różne elementy gry i ich fizyczne oznaczenia na podstawie samego tekstu, nie mając planszy i pionków przed oczami. Rzecz naprawdę godna pochwały. 

Bardziej krytyczną opinie wyraziła Anna Kwapiszewska, która, jak sama przyznaje, jako gracz casualowy, stroniący od gier edukacyjnych, nie jest grupą docelową dla której kierowany jest tytuł. Według niej instrukcja wariantu familijnego w oderwaniu od planszy wydaje mi się nieco zawiła i nieczytelna; wszystko mogę sobie wyobrazić, ale nie stanowi to dla mnie spójnej i oczywistej całości. Jednak zapytana o kwestię mechaniki stwierdza, że fajne jest to, w jak nienachalny sposób został przekazany walor edukacyjny gry. 

Dla rodzin i geeków

Jak już wspomniano, twórcy gry, Łukasz Szopka i Piotr Grzymislawski przygotowali dwa warianty rozgrywki. Tak opisuje je Patryk Faberski:

W obu przypadkach główny szkielet gry i mechanika pozostają jednakowe. Staramy się odbudować Warszawę zyskując większe premie wynikające z sąsiedztwa dla danego typu budynków, kart norm do wykonania oraz kart zadań. Kojarzy się to trochę z „7 cudami”, jednak z dodatkowym elementem przestrzennym. Dzięki temu nie tylko trzeba planować kilka tur do przodu, ale musimy się liczyć z graczami, którzy mogą starać się nas przyblokować swoimi budynkami lub po prostu nieumyślnie przeszkodzić nam spełniając swoje cele. Liczba elementów i mechanik w wariancie zaawansowanym na pierwszy rzut oka może nieco przytłaczać, ale od tego jest wersja rodzinna aby niedoświadczeni gracze mogli zacząć bezstresowo, a zaawansowani mogli odnaleźć w grze pewną taktyczną i mechaniczną głębię.

Jest kilka znaczących różnic między wariantami, a zaczynają się one na dysponowaniu zasobami:

  • uproszczenie fazy budowania – nie musimy dysponować inżynierami oraz zasobami. To z pewnością upraszcza rozgrywkę, czyniąc ją nie tylko prostszą ale znacznie szybszą, co na pewno było głównym założeniem tego wariantu.
  • Możliwość dociągania kart projektów – to z pewnością dynamizuje rozgrywkę umożliwiając szerszy wybór budowanych obiektów.
  • Brak określonej liczby tur – gra skończy się po zabudowaniu całej planszy lub skończeniu się talii projektów i wykorzystaniu ostatniej z posiadanych kart przez jednego z graczy. Ten zabieg zapewne miał na celu zbalansowanie szybszej gry o uproszczonych zasadach, a dodatkowo prawdopodobnie ogranicza znaczenie ruchu kończącego rozgrywkę.
  • Na ostateczny wynik, a więc również przyjętą taktykę i styl gry musi mieć wpływ brak punktów związanych z „Funkcją” stylu architektonicznego występującego w zaawansowanym wariancie gry. Brak tej zasady ogranicza gamę stosowalnych taktyk.

Pierwsze wrażenia?

Zdaniem studentów Klaudii Krawczyk i Michała Luthera, „Odbudowa Warszawy” urzeka niezwykłą innowacyjnością, polskimi realiami oraz rozwija myślenie plano-twórcze. W dodatku dzięki możliwości uproszczenia rozgrywki pozwala znacznie rozszerzyć potencjalne grono odbiorców. 

Studenci są w trakcie testowania prototypu. Tymczasem zachęcamy do odwiedzenia strony wsparcia kampanii na portalu wspieram.to. A jeżeli wciąż macie wątpliwości, jeszcze przed końcem kampanii studenci podzielą się wrażeniami z rozgrywek w osobnym wpisie na naszej stronie.

Tekst powstał dzięki współpracy Przystanku Planszówka ze studentami specjalności Gamedec – badanie i projektowanie gier.


*cytat ze strony projektu na wspieram.to