(Bardzo subiektywne) Top 10 planszówek pod choinkę…

0
Portrait of Santa Claus reading big letter attentively

Wiele jest prób stworzenia świątecznego poradnika zakupowego. Zazwyczaj tworząc takowe staramy się szukać możliwie obiektywnych kryteriów, które pozwolą wybrać tytuł skierowany specjalnie pod daną grupę odbiorców. Postanowiłem odwrócić konwencję: zaproponowałem redaktorom Przystanku Planszówka stworzenie TOP 10 gier, które chcieliby zobaczyć pod choinką. Swoistego „listu do św. Mikołaja”. Sceptycznie podeszli do pomysłu, jakby chcieli zasugerować, że św. Mikołaj nie istnieje. Natomiast z nieukrywaną radością zacząłem przeglądać zasoby internetowe w poszukiwaniu gier, które sam chciałbym przy jakiejś okazji dostać…. Wybrałem 10 takich tytułów.

Drogi święty Mikołaju…. jest wiele gier, które by mnie ucieszyły, a których zakup z różnych, nie zawsze racjonalnych, powodów odkładam. Oto 10 z nich, w kolejności przypadkowej, jeżeli propozycji Ci za mało, mogę dorzucić następne 10…..

1Lords of Waterdeep

Lordów przez długi czas omijałem, patrząc jedynie na okładkę na której widniał napis „Dungeons and Dragons„. Dla jednych magnes, dla innych ostrzeżenie przed ameritrashem, za którym nie przepadam. A jednak, gdy gra znalazła się na moim iPadzie i dostrzegłem, że to naprawdę bardzo dobre euro oparte na mechanice worker-placement, od razu trafiło na listę „must have”. Bardzo przyjemna i pięknie wykonana… a jednak na półce jej brak. Bo stoją na niej inne „worker-placementy” jak Stone Age. Magnum Sal, czy Filary Ziemi… Czeka choć wiem, że wielu miłośników gier już ją doceniło.

Lords of Waterdeep na BGG

21944: Wyścig do Renu

W gry o tematyce wojennej rzadko grywam, lecz 1944: Wyścig do Renu od początku wzbudził moją ciekawość. Lecz wpierw portfel odmówił, potem nakład się skończył. Gra przyciągnęła mój wzrok, bo to kolejna świetnie wykonana planszówka, jak większość wymienionych w tym „liście”, ale przede wszystkim zaintrygowała mnie odmiennym podejściem do tematu, gdzie akcent położony jest na logistykę, czyli zapomniany element wojny… I choć zacięcia militarnego nie mam i służbę wojskową ominąłem szerokim łukiem, to w koszarach nadzorowanych przez Phalanx Games, chętnie bym się zameldował.

1944: Wyścig do Renu na BGG

3Darjeeling

Bo nie tylko mechanika się liczy…. Herbata (i Yerba Mate, do której mam szczególną słabość) ma w sobie coś magicznego. Szklanką tego napoju raczą przybyszów w wielu zakątkach świata. O różnorodności smaków, sposobów parzenia, rytuałów które się z nią wiążą można opowiadać całymi godzinami. Wiem, że Darjeeling klimatu w sobie ma niewiele, to kolejna gra ekonomiczna i znajdzie się pewnie więcej lepszych tytułów z tego gatunku. Ale drogi Mikołaju, czy nie byłoby miło zaparzyć sobie dobrej herbaty i zasiąść przy herbacianej planszówce? Herbaty zapas mam spory, lecz gry o herbacie żadnej i choć plan zakupu niegdyś był, to niestety zapasy w sklepach dawno się skończyły….

Darjeeling na BGG

4Alhambra

Do Alhambry nie przyciągają mnie arabskie klimaty. Nie przyciąga mnie nawet logo Queen Games, które dla wielu jest synonimem pięknie wykonanych i solidnych gier. Alhambra to kolejna gra kafelkowa, kolejna dobra gra rodzinna, kolejny dobry „gate way”… No właśnie te kolejne w połączeniu z jej brakiem na polskim rynku sprawiły, że ciągle na półce jej brak. Mój apetyt na ten tytuł zaostrzyło Wydawnictwo Rebel, które miało w planach jej wydanie. Niestety z zapowiedzi zniknęła, zatem bez pomocy Mikołaja w tym wypadku ani rusz…..

Alhambra na BGG

5Phantom Leader Delux

Choć planszówki to pro społeczne hobby, czasem nachodzi ochota, by pograć, a chętnych do grania brak. Dlatego na liście pojawia się Phantom Leader. Przejaw planszówkowego egoizmu, gdyż kilka rzeczy przemawia przeciwko temu tytułowi. Jest to tytuł dla jednego gracza, w cenie w której kupić można przynajmniej dwie duże planszówki przy których spędzić czas może kilka osób. A jednak coś do tego „pasjansa” ciągnie. Czyżby dowód na to, że jesteśmy dużymi dziećmi?

Phantom Leader Deluxe na BGG

6Guillotine

Czyż nie miło czasem stracić głowę dla planszówki? W wypadku Guillotine te słowa nabierają szczególnego znaczenia. Podczas rozgrywek niejedna głowa zostanie ścięta, bo tytuł ten trzeba traktować z dużym dystansem. Bo choć czasy Rewolucji Francuskiej do wesołe nie były, to tutaj dzięki zabawnym grafikom, lekkości zasad i niedługim czasie rozgrywki na pewno wybuchów śmiechu nie będzie brakowało. A gdy do tego złoty trunek się jeszcze znajdzie, wieczór z całą pewnością minie w dobrym nastroju.

Guillotine na BGG

7Cuba

Cuba trafiła na mą wishlistę już kilka lat temu, kiedy to obejrzałem jej recenzję przygotowaną przez Marka Wysockiego z Planszolandii. Bardzo sobie cenię Puerto Rico,którego mechanika to dowód na to, że planszówki się nie starzeją. Cuba ma w sobie coś z Puerto Rico, ale ma też coś czego temu klasykowi zabrakło: przepiękne wykonanie. Już na pierwszy rzut oka widać, że oprawę graficzną przygotowywał Michael Menzel, którego dzieła nie raz wychwalałem w recenzjach. I znów to tytuł, którego na półkach sklepowych dawno nie widziano….

Cuba na BGG

8Ascension

Jeżeli miałbym tworzyć ranking ulubionych gier, na pewno znalazłby się w nim Dominon. Mechanika budowania talii w wykoaniu Donalda X. Vacarino bardzo przypadła mi do gustu. Długo szukałem karcianki deckbuildingowej, która by mnie równie wciągnęła. I w końcu trafiłem, testując na iPadzie Ascension, który jako e-planszówka sprawdza się wyśmienicie. Do tego stopnia, że sam pewnie się nie zdecyduje na zakup tego pudła. Jednak gdyby pojawiło się pod choinką… Tylko Mikołaju, nie przestrasz się demonicznego klimatu, jeżeli zasiądziesz ze mną do partyjki w Ascension, nim się obejrzysz, zauważysz, że to kolejny „suchar” w którym fabuła doczepiona jest na siłę. Suchar, który diabelsko wciąga.

Ascension na BGG

9Kreta

Kretę w Polsce większość graczy kojarzy z grą Kreta 1941 autorstwa Michała Rakowskiego. Jest jeszcze jedna gra o tym tytule. Wydano ją 10 lat temu, a jej autorem jest Stefan Dorra. Wykorzystując zdolności postaci, walczymy w niej o przewagi w poszczególnych rejonach planszy. Może nic oryginalnego, nic wybitnego, ale gdy kiedyś miałem z nią styczność, grało się po prostu przyjemnie. Czasem to wystarczy, dlatego lubię sięgać po „stare” planszówki. Tak poznałem Oregon, China, Tyrus…. Mało znane, czasem wręcz zapomniane, a mimo wszystko solidne planszówki, do których chętnie wracam. Czy Kreta by do nich dołączyła? Pewnie nie dowiem się, jeżeli Mikołaj nie pomoże.

Kreta na BGG

10Steam

Steam to tytuł, którego sam nie spodziewałbym się w zestawieniu. Pierwszy mój kontakt z tą grą zakończył się sromotnym laniem i poczuciem, że marny ze mnie kolejarz. Zasady dostarczania surowców między miastami mnie przytłoczyły. I pewnie zapomniałbym o tej grze Martina Wallace (wydanej w Polsce przez Wydawnictwo Phalanx), gdyby nie fakt, że spodobał on się mojej Żonie. A to nie pozwala przejść obojętnie obok tego pudła. W ostatnim czasie odświeżyłem sobie ten tytuł dzięki implementacji na tablety i wiem, że zdecydowanie warto byłoby dołączyć Steam do kolekcji. Kawał dobrego i wymagającego dużej dawki „móżdżenia” eruo…..

Steam na BGG

11Gry na prezent….

Jak widać wśród tytułów TOP 10 pod choinkę znalazły się zarówno te bardzo popularne jak i mniej znane, powszechnie dostępne jak i takie, których ze świecą w Polsce szukać. Zdaje sobie sprawę, że pisząc list do Mikołaja, wielu z Was wpisałoby zupełnie inne tytuły. Cóż, to właśnie urok planszówek! Są one doskonałym pomysłem na prezent, choć czasem wybór nie jest łatwy. Na koniec dodam tylko, że wielu hobbystów na własne potrzeby tworzy podobne zestawienia. Jeżeli stoicie przed dylematem zakupu planszówki dla „geeka” dowiedzcie się, czy nie posiada on czasem konta w serwisie Board Game Geek. Jeżeli tak, to bardzo prawdopodobne, że stworzył on tam swoją „wshislistę”, listę którą możecie potraktować jak list do Mikołaja….

Podzielcie się w komentarzach, jakie tytuły byście chcieli znaleźć pod choinką.