1, 2, 3! Szukam!

0

Mam za sobą tyle wiosen, że w przeciwieństwie do aktualnie najmłodszego i trochę starszego pokolenia, zabawa w chowanego, to dla mnie nie relikt zamierzchłej przeszłości, a mnóstwo przyjemnych wspomnień. Do tego dochodziły „podchody”, gra w gumę, kapsle, czy też  gra w nóż 🙂 Dlatego z dużym zaciekawieniem wyłożyłem na rodzinny stół pudełko „1, 2, 3! Szukam!”, czyli grę typu memory z pierwiastkiem zabawy w chowanego.

Zagroda pełna plastikowych zwierzaków

Jak w przypadku większości gier memory, pomysł na rozgrywkę jest prosty, ale zarazem całkiem oryginalny, a co najważniejsze bardzo grywalny. W pudelku znajdziemy 26 zwierzątek z czterech gatunków: świnki, konie, krowy i owce. Każde zwierzątko zaprezentowane zostało w postaci przyjemnej dla oka i ładnie wykonanej figurki z plastiku. To właśnie te zwierzaki będą tworzyć stadko z którego zwierzęta będą się chować lub zamieniać miejscami, a zadaniem graczy będzie odgadnąć, które to były. Z dostępnej puli tworzymy zagrodę od 10 do 15 zwierząt. Każdy z graczy bierze do ręki cztery karty w wybranym przez siebie kolorze. Karty będą służyły do zaznaczania zwierzątka, które naszym zdaniem się schowało lub przemieściło w obrębie zagrody. Dodatkowo tworzona jest specjalna talia kart akcji z której będzie dobierana jedna karta na turę.

1 2 3 szukam 03

Zamknij oczy na chwilkę

Gra trwa liczbę rund równą liczbie graczy. Każda runda, to natomiast od 2 do 3 tur, w której pierwszy gracz jest tzw. graczem prowadzącym. Gracz prowadzący prosi wszystkich graczy, aby przyjrzeli się początkowemu rozstawienia zwierząt, a następnie odlicza do 10. Po upływie odliczanego czasu wszyscy gracze, z wyjątkiem prowadzącego, są zobowiązani do zamknięcia oczu. Gdy gracze zamkną oczy, gracz prowadzący pobiera kartę z talii kart akcji. Karty akcji określają w jaki sposób będzie zmieniał się układ zwierząt w zagrodzie.

1 2 3 szukam 04

Dostępne są cztery akcje:

  • dodanie zwierzątka z pudelka do zagrody;
  • odłożenie zwierzątka z zagrody do pudelka;
  • przestawienie zwierzątka z zagrody;
  • zamiana dwóch różnych zwierzątek w ramach zagrody.

Gracz prowadzący w ukryciu rozpatruje kartę akcji i najciszej, jak potrafi, realizuje jej wskazanie. Dodaje, bądź odejmuje zwierzątko, przesuwa lub zamienia miejscami. Po wprowadzeniu akcji w życie pozostali gracze otwierają oczy. Żeby nie było zbyt trudno, gracz prowadzący ułatwia zadanie odgadującym zadając im pytanie odpowiednie do wykonanej akcji np. które zwierzątko pojawiło się na stole? Wszyscy analizują układ zwierząt zastany po otwarciu oczu z tym, który pozostał w pamięci przed ich zamknięciem. Następnie wykładamy przed siebie zakrytą kartę, bądź dwie karty w przypadku zamiany miejsc,  z wizerunkiem zwierzęcia które naszym zdaniem było bohaterem ostatniej akcji. Po tym, jak wszyscy wyłożą zakryte karty, karty są równocześnie odkrywane. Gracze którzy odgadli zdobywają po jednym punkcie. W przypadku, gdy nikt nie odgadnie, punkt wędruje do gracza prowadzącego. Zwycięzcą zostaje gracz z największą liczbą łącznie zdobytych punktów, we wszystkich rundach.

1 2 3 szukam 01

Nie pękaj, że jesteś ten najmłodszy

W grze przewidziano również wariant dla młodszych graczy. W tym przypadku zrezygnowany z kart akcji, a gracze mogą przesunąć wyłącznie jedno zwierzątko w obrębie zagrody. Zmniejszona została również liczba rund na gracza i po rozegraniu jednej rundy, tura przechodzi na kolejnego gracza. Ponadto punkty zdobywają wyłącznie gracze którzy odgadli zwierzątko.

1 2 3 szukam 05

Gramy, gramy i zwierzaków szukamy

Nie mamy w domu dużej liczby pudeł z grami memory, ale „1, 2, 3! Szukam!”, to jedno z najlepszych tego typu jakie posiadamy i w jakie graliśmy. Gra wywołała u nas wspomnienia z początków naszej fascynacji grami planszowy, kiedy to zagrywaliśmy się z juniorem w Skubane kurczaki. A musicie wiedzieć, że Skubane kurczaki są dla nas od lat niezmiennym numerem jeden gier memory.

1 2 3 szukam 02

Chowanie zwierzaków sprawia ogromną frajdę i daje mnóstwo przyjemności w rozgrywkach z najmłodszymi. Często było tak, że nawet grając tylko w dwie osoby, graliśmy z juniorem kilka partii pod rząd. To już samo w sobie jest wystarczającą rekomendacją. Niewątpliwie przyczynia się do tego również wydanie gry, bo już grafika z pudła wywołuje uśmiech na twarzy. Jeśli więc szukacie szybkiego i zabawnego memory, to bez wahania łapcie to pudełko do swojej kolekcji.

Dziękujemy Wydawnictwu Egmont za przekazanie gry do recenzji.

Kraina z kreska2

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
9
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułJedno się kończy, drugie zaczyna… Fields of Arle
Następny artykułCube: fabryka…. Popiołów! Przedsprzedaż Ashes
Rach, ciach, trach! W pierwszej kolejności pudła z karciankami i kośćmi plądruje, bo szybkiej konfrontacji ciągle poszukuje i nad wyraz miłuje. Wytchnienia w rodzinnej kooperacji szuka, gdzie wspólnie z Lady J. i Małym Piratem przygody przeżywają i złym lordom brzydkie gęby obijają.