Pentos, to gra karciana stworzona przez Bruno Cathala bardzo uznanego twórcę gier planszowych i karcianych. Gra przeznaczona jest od 2 do 5 graczy w wieku od 7 lat. W skład pudełka wchodzą dwie talie kart: czarna składników i biała kart specjalnych. Jest więc fantastycznym przykładem gry kieszonkowej o małej liczbie elementów i poręcznym opakowaniu. Wydana przez firmę Trefl, razem z tytułami „Korsar” oraz „Zero” tworzy nową linię wydawniczą Joker Line, która opiera się na prostych karciankach w przystępnej cenie.

Tuu Puu Duu Kuu

Fabuła gry toczy się podczas turnieju czarnoksiężników, kiedy to uczniowie (czyli gracze), chcąc wykazać się przed swoimi mistrzami tworzą magiczne mikstury, które pozwalają im rzucać potężne zaklęcia. Niestety podczas rozgrywki nie uświadczymy żadnego klimatu przedstawianej historii i nie ma się co oszukiwać , że ma ona marginalną rolę w całej grze. Jedynym sposobem na uzyskanie jako takiego klimatu jest wykorzystanie opcjonalnej zasady, gdzie gracze muszą wypowiadać słowa zaklęć napisanych na kartach np. Tuu Puu Duu Kuu.

Pentos
Pentos / fot. Przystanek Planszówka

W Pentos mamy dwie talie kart: składników i kart specjalnych. Składniki to karty w pięciu różnych kolorach o wartościach od 1 do 9. Karty specjalne dzielą się na 5 rodzajów, po dwie w każdym rodzaju, dające różne efekty wówczas, gdy gracz rzuci czar Mikros (o którym więcej za chwilę).

Słów kilka o mieszaniu magicznych mikstur i rzucaniu czarów

Mechanika gry opiera się na dobieraniu kart, tak aby powstały z nich sekwencje kolorów bądź wartości kart za pomocą których, gracz może tworzyć zaklęcia, a te dają mu przewagę nad przeciwnikami. Ponadto podczas rozgrywki robi się wszystko aby przeszkodzić pozostałym graczom.

Czary są trzy, Mikros, który pozwala na dobieranie kart specjalnych umożliwiających np. zabranie kart z ręki przeciwnika. Tytułowy Pentos, który pozwala na zakończenie rozdania oraz Megalos, czyli ostateczny najpotężniejszy czar, który kończy grę zwycięstwem gracza rzucającego ten czar. Oczywiście Megalosa najtrudniej wyczarować, ponieważ potrzeba sekwencji 9 kart tego samego koloru.

Każda partia składa się z trzech rozdań, każde rozdanie kończy się gdy gracze nie mogą już nic zrobić. Wówczas nalicza się liczbę punktów Koa, czyli oparzeń. Gracz, który będzie miał ich najmniej na końcu trzeciego rozdania wygrywa. Uwaga. Czar Pentos sprawia, że gracz który go rzucił nie otrzymuje obrażeń Koa z końcem rozdania. Punkty Koa otrzymuje się na dwa sposoby. Za każdą niewykorzystaną sekwencję kart, w tym przypadku każda karta w sekwencji zadaje jeden punkt obrażeń oraz za pojedyncze karty niewchodzące w skład sekwencji, wówczas gracz otrzymuje obrażenia odpowiadające wartości na karcie. I tu mam uwagę do wydawców, dlaczego nie umieszczono w pudełku notesu i ołówka, które znacznie ułatwiłyby naliczenie punktów Koa?

Pentos
Pentos / fot. Przystanek Planszówka

Mam nadzieję, że te skrócone zasady dały wam jako taki ogląd na rozgrywkę. Przejdźmy więc do najważniejszej sprawy, czyli co sądzę o Pentos?

Z pamiętnika magika

Nie da się ukryć, że ocenienie tej karcianki jest niezwykle trudne zważywszy na to, że jednoznaczna obiektywna ocena, czy gra jest dobra, czy kiepska jest w jej przypadku niemożliwe. Pentos jest typową grą, którą można od razu polubić bądź znienawidzić. Jednego jestem pewien, nie jest to tytuł dla doświadczonych graczy, którzy zęby zjedli na takich tytułach ja „Gra o tron” bądź „Caylus” i oczekują od gry złożonej mechaniki i zaawansowanych interakcji pomiędzy graczami. Nie skomplikowane zasady sprawiają, że gracze szybko przyswajają reguły gry i są w stanie prowadzić rozgrywkę bez konieczności zaglądania w instrukcję. Pisałem parę zdań wcześniej, że grę trudno jest obiektywnie ocenić więc ocena Pentosa w tej recenzji jest całkowicie subiektywna.

Po pierwsze czy opłaca się ją kupować ? Cena gry waha się pomiędzy 20 a 30 zł i według mnie jest to cena jak najbardziej odpowiednia dla gry nie skomplikowanej i kieszonkowej, jaką bez wątpienia jest Pentos.

Pentos
Pentos / fot. Przystanek Planszówka

Po drugie kwestia instrukcji, która jest napisana w sposób bardzo chaotyczny i nieprzejrzysty. Osobiście musiałem przeczytać ją trzy, cztery razy zanim załapałem wszystkie aspekty gry. Znacznie łatwiej jest się nauczyć zasad podczas samej rozgrywki.

Po trzecie Pentos testowałem we wszystkich wariantach, dla dwóch, trzech, czterech i pięciu graczy i musze z przykrością stwierdzić, że rozgrywka dla dwóch osób jest niesamowicie nudna. Gracze po prostu starają się zebrać Pentosa i zakończyć partię z jak najmniejszą liczbą punków Koa. Brak w tej wersji interakcji pomiędzy graczami i korzystania w pełni z mechaniki gry. Wielokrotnie słyszałem od pozostałych graczy, że Pentos jest ładnie wykonana i sprawia wrażenie, jakby chciała pomieścić i klimat magii i wspaniałą rozgrywkę. Niestety nie udało się zawrzeć w grze i tego i tego. Nie przeczę, że miło mi się grało, ale wyłącznie do pewnego momentu. Po pięciu, czy sześciu partiach Pentos zaczyna nużyć i aż się chce zagrać w jakąś bardziej skomplikowaną grę. Jeżeli zaś chodzi o klimat gry to nie wyczułem go ani razu nawet grając wariant z wypowiadaniem zaklęć.

Pentos
Pentos / fot. Przystanek Planszówka

Reasumując Pentos to typowy przykład gry imprezowej, która niektórym przypadnie do gustu a niektórym nie. Niedociągnięcia takie jak brak klimatu, czy nużąca z czasem rozgrywka sprawiają, że gra należy raczej do tych średnich, głównie nastawionych dla graczy casualowych.

Plusy:

  • Niezobowiązująca zabawa idealna na imprezy;
  • prosta mechanika dzięki czemu można grać z dziećmi;
  • przyjemna dla oka oprawa graficzna
    dobry stosunek jakości do ceny.

Minusy:

  • Na dłuższą metę nuży;
  • doświadczeni gracze nie znajdą tu niczego dla siebie;
  • nie grywalny wariant dla dwóch graczy;
  • chaotyczna instrukcja;
  • brak notesu i ołówka;
  • brak jakiegokolwiek klimatu.

Dziękujemy Wydawnictwu Trefl Joker Line za przekazanie gry do recenzji.

Trefl Joker Line

Tekst powstał dzięki współpracy Przystanku Planszówka ze studentami specjalności Gamedec – badanie i projektowanie gier.

gamedec