Heroes of Normandie trafia na iOS

0

Wczoraj, 28 lipca, żołnierze skupieni wokół jednostki wyposażonej w urządzenia z logiem nadgryzionego jabłuszka, po niemal roku siedzenia w koszarach, usłyszeli rozkaz wymarszu… Ruszajcie na AppStore, czas dołączyć do grona Bohaterów z Normandii!

Heroes of Normandie to gratka dla planszomaniaków, którzy są fanami amerykańskiego kina wojennego. Przerysowani bohaterowie, uproszczony system walki, nacisk postawiony na przygodę a nie żmudne obliczanie każdego elementu ruchu. Prostota, dynamika, groteskowa grafika, przygoda i rozwijanie systemu poprzez wydawanie kolejnych dodatków- to one złożyły się na sukces planszowej wersji gry Yann and Clem.

Heroes of Normandie w ubiegłym roku było jedną z najbardziej wyczekiwanych premier w świecie e-planszówek. Gra ukazała się 1 października na platformie Steam. Jednak tym, którzy preferują cyfrowe granie na urządzeniach mobilnych przyszło czekać na premierę naprawdę długo. Zresztą nie tylko im, ponieważ również polscy gracze analogowi, gdyż także nad polskim wydaniem tej gry (która ukazała się w kwietniu dzięki Wydawnictwu Portal) wisiała klątwa opóźnień. Aplikacja przygotowana przez Slitherine i Cat Rabbit ukazała się w dniu wczorajszym. Można ją pobrać z AppStore w cenie 15 euro. Jest ona dedykowana dla urządzeń z systemem iOS 8.0 lub wyższym. Obsługiwane modele to: iPad 3, iPad 4, iPad Air, iPad Air 2, iPad PRO, iPad mini 3 and 4, iPad Pro a także iPhone 5s (lub nowsze).

Co otrzymujemy w tej, niemałej jak na e-planszówki, kwocie? Trzy armie (Amerykanie, Niemcy, Francuzi), trzy kampanie, interaktywny tutorial, tryb multiplayer oraz to co najważniejsze, czyli odwzorowanie (pod względem graficznym i mechanicznym) oryginalnej wersji.

Czy warto inwestować taką kwotę w e-planszówkę? Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w najbliższym czasie. Pierwsza zagraniczna recenzja, przygotowana przez portal Pocket Tactics napawa optymizmem. Zatem porzucamy wygodne życie rezerwisty i powoli ubieramy się w mundur. Mamy nadzieje przeżyć i zdać wam relację z frontu….

Źródło: Slitherine