Wiele osób słysząc słowo pasjans ma przed oczami Klondike. A wszysto dzięki pewnemu stażyście, który stworzył dla firmy Microsoft wersję umieszczaną w systemach Windows.

Myszy harcują

Historia pasjansa Klondike (znanego także jako Mały fortepian) sięga przynajmniej XIX wieku. Był on popularny w czasie kanadyjskiej gorączki złota. Nazwa nawiązuje do regionu położonego wzdłuż rzeki o tej samej nazwie. I kto wie, może George Carmack, Skookum Jim i Tagish Charley, którzy w 1896 roku odkryli złoże złota nad strumieniem będącym dopływem rzeki Klondike, umilali sobie czas układając tego pasjansa.

Pasjans Klondike. Układ początkowy. Na zdjęciach wykorzystano karty PixelArt Fabryki Kart Trefl-Kraków

Ale największą popularność pasjans Klondike zawdzięcza Billowi Gatesowi, choć uczciwiej byłoby powiedzieć, że to zasługa Wesa Cherry. On to, jako stażysta w firmie Microsoft, w 1989 stworzył wersję tego pasjansa, którą zna większość z nas. Podobno nigdy nie otrzymał za to wynagrodzenia. Nietrudno sobie wyobrazić, jaki majątek by się uzbierał, gdyby od każdej kopii zainstalowanego Windowsa, legalnej i pirackiej (poczynając od wersji 3.0), na której choć raz została uruchomiona ta aplikacja, otrzymałby przynajmniej 1 centa… Co ciekawe, powstała ona nie tylko po to, by umilać czas użytkownikom PC-tów. Klondike miał przyzwyczaić użytkowników systemu do obsługi… myszki komputerowej.

Ale nie tylko Wes Cherry przysłużył się do popularyzacji tego pasjansa. Prawie 10 lat wcześniej Mark Reid dokonał implementacji Klondike, która ukazała się 8-bitowe komputery Atari (1981 rok), a w 1984 Michael A. Casteel przygotował wersję na komputery Macintosh. Ta ostatnia jest rozwijana do dnia dzisiejszego.

Trzeba przyznać, że współczesna historia tego pasjansa jest naprawdę wyjątkowa.

A gdyby tak offline?

Choć Klondike to prawdopodobnie jeden z najbardziej znanych pasjansów, podejrzewam, że niełatwo będzie znaleźć czytelnika, który w ostatnich latach układał go przy wykorzystaniu zwykłej talii kart. A szkoda, bo akurat tą odmianę bardzo przyjemnie układa się w wersji „offline”. Dlatego pozwólcie, że przypomnę zasady.

Zasady

Do układania Klondike używamy jednej talii kart (bez Jokerów). Na początku rozkładamy siedem kart w rzędzie, pierwszą zostawiając odkrytą, resztę zakrytą. W drugim rzędzie wykłądamy sześć kart (poczynając od drugiej kolumny), pamiętając, że pierwsza powinna być odkryta. W rzecim pięć itd. aż do siódmego rzędu, który składać się będzie jedynie z jednej, odkrytej karty. Ułożony w ten sposób układ wyjściowy przypominać będzie kształtem… mały fortepian.

Rozłożone karty stanowią bazę pomocniczą. Ponad nią tworzymy bazę główną, osobą dla każdego koloru. Układać ją będziemy rosnąco poczynając od Asów a kończąc na Królach. Uwolnione Asy obowiązkowo kładziemy na bazę główną, w przypadku kolejnych uwolnionych kart nie jest to obowiązkowe.

Odkryte karty bazy pomocniczej pozwalają nam tworzyć ciągi malejące w których barwy układane są na przemiennie (np. Dama czerwona, Walet czarny, Dziesiatka czerwona itd). Ważne: wolne do manipulacji są wszystkie karty ułożonych sekwensów, możemy przenosić zarówno cały sekwens jak i jego część. Gdy przeniesiemy odkrytą kartę tak, iż zostanie na wierzchu jakaś zakryta – odwracamy ją. W każdym momencie możemy przenosić pasujące karty do bazy głównej. W powstałe wolne miejsca, możemy przenieść Króla (i leżące na nim sekwensy).

Bazę główną tworzymy dokładając karty rosnąco kolorami.

Gdy dokonamy wszystkim możliwych manpilacji wyłożonymi kartami, rozpoczynamy odkrywanie pojedynczo karty stosu głównego. Odsłoniętą kartę możemy dołożyć do leżących na bazie pomocniczej lub głównej (z zachowaniem zasad), a gdy jest to niemożliwe, odkładana jest (odsłonięta) na stos pomocniczy. Każda wierzchnia karta tego stosu jest wolna do manipulacji. W podstawowej wersji Klondike układany jest do wyczerpania stosu głównego. Jednak wiele osób dopuszcza zasadę umożliwiającą dwukrotne obrócenie stosu lub układanie do skutku (lub zablokowania układu).

Jeżeli uda nam się ułożyć bazę główną dla każdego z kolorów rosnąco o jeden, od Asa do Króla – pasjans uważamy za udany.

Mały fortepian gra w różnych tonacjach

Popularność Klondike nie jest przypadkowa. Jest on stosunkowo prostym pasjansem, którego ułożenie nie powinno zająć więcej niż 10-15 minut. Do tego jego ułożenie to nie tylko kwestia losu lecz także umiejętności układającego.

Pasjans Klondike / fot. Przystanek Planszówka

Jest wiele wersji tego pasjansa wykorzystujących jedną lub dwie talie. Na pewno za jakiś czas będę pisał o niektórych z nich takich jak Duży fortepian, Agnes, Yukon. Póki co zachęcam do wyciągnięcia talii kart i spróbowania swych sił w klasycznej odsłonie Klondike.

Słowniczek:

Barwa: w talii występują dwie barwy. Czerwona (kier i karo) oraz czarna (pik i trefl).
Baza główna: główne karty na stole, to na nich z zachowaniem określonych reguł układamy karty, tworząc sekwensy. Na początku gry, w zależności od pasjansa, mogą być puste lub stanowić część ukłądu.
Baza pomocnicza: jest to układ kart po rozpoczęciu gry. Tymi kartami manipulujemy podczas gry, by przemieszczając je, ostatecznie dołożyć je do bazy głównej.
Kolor: talia kart ma 4 kolory: Kier, Karo, Pik i Trefl
Stos główny: karty, które pozostały po utworzeniu układu wyjściowego. Reguły poszczególnych pasjansów określają w jaki sposób możemy odsłaniać karty ze stosu głónego.
Układ wyjściowy: ułożenie kart na stole przed wykonaniem jakiegokolwiek ruchu.
Wolne do manipulacji: karty, które mogą być przenoszone z jednego miejsca do drugiego np. na karty bazowe, wolne miejsca.
Wolne miejsce: puste miejsca w kolumnie lub rzędzie powstałe po przeniesieniu karty/kart. Jeżeli reguły na to pozwalają, mogą być wypełniane innymi kartami.