Chcieliście kiedyś pobawić się w chemika, ale zawsze baliście się, że coś przy tym eksploduje? Stwórzcie swoje własne Wybuchowe Mieszanki, przez które jedyne co Wam grozi, to wywołanie świetnej zabawy!

Wybuchowa Mieszanka (pod bardziej efektowną nazwą Potion Explosion, oryginalnie wydana przez Horrible Games) to świetna logiczna gra familijna od wydawnictwa Rebel.pl z 2015 roku. Twórcami są Lorenzo Silva, Andrea Crespi i Stefano Castelli, z kolei grafikami zajęła się Giulia Ghigini.

Studenci alchemii winni mieć minimum 8 lat, mogą dobrać się do gry w grupy 2-4-osobowe, a lekcja ta zajmie im od 30 do 45 minut, w zależności od tego, jak dobrze poradzą sobie z wytwarzaniem eliksirów…

Wybuchowa Mieszanka / fot. Przystanek Planszówka

Rozpoczynamy lekcję warzenia eliksirów!

Drodzy uczniowie, przygotujcie się proszę do zajęć!

Jednym z najbardziej spektakularnych elementów Wybuchowej Mieszanki jest trójwymiarowy model podajnika, który po pierwszym otwarciu pudełka musimy sami złożyć. Bez obaw, w instrukcji znajdziemy dokładny opis krok po kroku, jak to zrobić. Ten element szczególnie spodoba się twórcom origami lub modelarzom.

Ponadto w „zestawie małego alchemika” znajdziemy mnóstwo szklanych kulek w 4 kolorach oraz płytki 8 różnych Eliksirów. Każdy Adept Akademii Magii i Szachrajstwa dla Przebiegłych Czarodziejów i Czarownic musi mieć też planszę z własnym stanowiskiem alchemicznym.

Wybuchowa Mieszanka / fot. Przystanek Planszówka

Instrukcja, choć wydaje się być strasznie długa, zawiera wiele rzeczowych przykładów i dzięki nim całkiem intuicyjnie wprowadza w rozgrywkę. Kiedy już nauczymy się zasad, będziemy zwykle korzystali jedynie z ostatniej strony (zawiera opisy działania wszystkich Eliksirów. I tu uwaga – warto ją sobie skserować i trzymać kopie w pudełku, ponieważ wygodniej jest, kiedy podczas gry każdy ma pod ręką ten spis).

Zasady BHP tworzenia mikstur

Kulki, czyli składniki lub ingrediencje w Mieszance Wybuchowej wsypujemy do podajnika przez jego górną część – nie należy im pomagać, powinny turlać się i układać same. Cała mechanika opiera się na bardzo ciekawym pomyśle „zbijania” kulek – tak jak w znanych grach cyfrowych typu Bejeweled czy Candy Crush Saga, tylko w tym wypadku kulki lecą w jednym kierunku (kolorowe elementy mogą jedynie staczać się po torach podajnika w dół).

Naszym celem jest wywoływanie eksplozji! W podajniku kulki leżą na torach zupełnie losowo rozłożone. Musimy podnieść jedną ingrediencję tak, aby po jej usunięciu zderzyły się z sobą co najmniej 3 kulki tego samego koloru (czyli np. 1+2). To właśnie eksplozja, w wyniku której możemy zebrać wszystkie składniki, które weszły w reakcję. Po co nam one? Do warzenia wywarów rzecz jasna!

Wybuchowa Mieszanka / fot. Przystanek Planszówka

Na płytkach eliksirów mamy puste miejsca, które uzupełnić możemy ingrediencjami. Trzeba zwrócić uwagę na ich kolor – na czarnym polu mogą zostać użyte tylko czarne składniki itd. Kiedy zapełnimy wszystkie pola w jednym eliksirze, jest on gotowy! I nawet możemy go… spożyć.

Wypicie eliksiru daje nam różne, zależne od jego rodzaju umiejętności. Przykładowo Mikstura Magnetycznego Przyciągania pozwoli nam pobrać dwie przylegające do siebie ingrediencje w różnych kolorach, bez powodowania eksplozji; Piaski Czasu dają moc użycia już wypitego eliksiru ponownie, a Eliksir Ślepej Miłości umożliwia podkradnięcie wszystkich zapasowych ingrediencji przeciwnikowi! W swojej turze możemy zarówno wykonać ruch (wybrać jedną kulkę z podajnika), jak i wypić dowolną liczbę wytworzonych już eliksirów (bez obaw o kaca w dniu następnym!). Wyobraźcie sobie, ile możliwości nam to daje, jak wiele strategii, ileż kombinacji! No i ta cudowna kolekcja kolorowych eliksirów, które tak pieczołowicie przygotowujemy…

Wybuchowa Mieszanka / fot. Przystanek Planszówka

Podczas gry możemy wspomóc się żetonami zastępującymi dowolne ingrediencje w eliksirze (każdy taki dobrany żeton kosztuje nas niestety dwa ujemne punkty przy wyniku końcowym). Za stworzenie 5 różnych lub 3 identycznych wywarów dostaniemy jeden z kilku specjalnych żetonów biegłości. Gdy te się wyczerpią, zaczyna się końcowa tura gry, w której musimy postarać się działać możliwie najlepiej, bo więcej nie będziemy mogli już zrobić.

Ostatecznie wygrywa ten, kto zdobył najwięcej punktów za wytworzone eliksiry (każdy z nich daje określoną liczbę punktów).

Bądź efektywnym alchemikiem!

Wybuchowa Mieszanka opiera się na myśleniu do przodu i kombinowaniu. Nie należy pobierać ingrediencji byle jak – w ten sposób na pewno nie zdobędziemy przewagi. Zawsze trzeba sprawdzić, jaka jest sytuacja na podajniku, przeanalizować, jakie efekty możemy osiągnąć i znaleźć rozwiązania idealne – najlepiej poprzez picie kilku eliksirów. Takie maksymalizowanie zysków pomaga stanąć na czele punktacji.

Twórcy Wybuchowej Mieszanki zadbali o wysoką regrywalność gry. Nie da się stworzyć zwycięskiej strategii, ponieważ na samym początku gry z 8 eliksirów usuwamy 2 losowe – dzięki temu zawsze gramy jakoś inaczej, musimy dostosować się do aktualnej sytuacji. Możemy jednak zmyślnie zarządzać swoimi wytworami – dobierać ze stosu takie, które nam pasują, dobrze się przygotować, by na przykład w odpowiednim momencie zagrać kilka naraz. To może nam pozwolić na zebranie naprawdę wielu kulek!

Wybuchowa Mieszanka / fot. Przystanek Planszówka

Jedyne, co może stać na przeszkodzie w drodze po zwycięstwo, to… niestety los. Czasem będzie tak, że gracze przed nami zgarną wszystkie „dobre układy”, nie pozostawiając praktycznie nic przydatnego, gdy przyjdzie nasza tura. Ponadto sytuacja na podajniku będzie zmieniać się bardzo szybko, szczególnie w wariancie 4-osobowym (trudno cokolwiek zaplanować). Na własnej skórze przekonałam się, że ciężko jest się wybić przez to, jak ingrediencje aktualnie ułożyły się na torach. Zawsze możemy próbować ratować się eliksirami… Ale co, jeśli ich nie posiadamy? Na szczęście zła passa nie może trwać wiecznie. Jeśli w tej rozgrywce nie zwyciężymy, prawdopodobnie w innej się uda!

Tu kolejny duży plus gry: wszyscy chcą znów zagrać! Wybuchowa Mieszanka ma tak ciekawą mechanikę, a jednocześnie jest tak prosta, że wszyscy mogą przy niej bawić się świetnie – od dzieciaków aż po dziadków! Być może twórcy uwarzyli tajny eliksir, który tak magicznie wszystkich do tej gry przyciąga?… 😉

A propos magiiWybuchowa Mieszanka (a przynajmniej jej pudełko, grafiki i teksty w instrukcji) są BARDZO stylizowane na Harry’ego Pottera. Być może to świetna gratka dla fanów (choć jak dla mnie ta inspiracja przekracza już pewne granice dobrego smaku). Jednakowoż w samej mechanice i na elementach gry raczej nie znajdziecie się nic z tego uniwersum. Same eliksiry są tak kolorowe i ładne, a jednocześnie charakterystyczne, że bardzo przyjemnie się gra. Wykonanie całości jest naprawdę solidne, ale musimy liczyć się z tym, że każde wyjęcie podajnika z pudełka wiąże się z ryzykiem rozpadu konstrukcji i koniecznością złożenia jej ponownie. Na szczęście w tym też można znaleźć zabawę.

Wybuchowa Mieszanka / fot. Przystanek Planszówka

Interakcji w Wybuchowej Mieszance nie znajdziemy wiele, w tym także tej negatywnej (mamy słynne „take that”). Ale gra motywuje do rozmów, udzielania wzajemnie porad, przekonywania graczy do wybrania innych kulek, niż te, które sami chcemy zgarnąć… Często słychać śmiechy (a także jęki rozpaczy, gdy ktoś zgarnie nam sprzed nosa te pięknie ułożone ingrediencje, na które czailiśmy się od dłuższej chwili).

Warto dodać, że gra jest dostępna także w wersji cyfrowej na smartfony.

Dostępne jest również rozszerzenie Wybuchowa Mieszanka – Piąta Ingrediencja. Dostajemy w nim białą kulkę, kilka nowych zasad i elementów oraz nowe eliksiry.

Tyle (nie)eksplodujących kulek!

Na Wybuchową Mieszankę wpadłam trochę przypadkiem, szukając inspiracji do własnego licencjatu. Pan w sklepie z planszówkami miał za zadanie polecić mi gry nietypowe (wcześniej zauroczył mnie Magiczny Labirynt wykorzystujący magnes w mechanice), oryginalne pod względem technicznym. Cóż, trafił w dziesiątkę. Po jednej partii wiedziałam, że muszę tę grę mieć! 🙂

Wybuchowa Mieszanka / fot. Przystanek Planszówka

Po naprawdę wielu rozgrywkach z całego serca mogę polecić Wybuchową Mieszankę chyba każdemu! Im więcej się gra, tym jest ciekawiej i tym bardziej chce się do niej wracać. Sporo interakcji, dużo kombinowania, masa radości, nie za wiele losowości. Gra świetna na każdą okazję, wciągająca i nietypowa, powiedziałabym, że wręcz wybuchowa!