Szczęki

Autor:

Kategoria:

Tym razem wspomnieć Wam chciałem o kolejnej karciance, która zęby swe dopiero wystawiła, gdy na lubiących licytację trafiła. Sam nawet nie wiedziałem, że tyle emocji i radości mi da taka gra, gdzie o każdą kartę można się podbijać, gdy w rzeczywistości każdy z prawdą się mija, co w swej sakwie ma i ile na stół da.

„Rekiny biznesu” tak tej łajbie na imię dali i chyba wstydu nie znali, bo rekiny w pudełku ścisnęli mniejszym niż szproty w swym sosie pomidorowym brykają i ogonami o blaszaną puszkę stukają. Tak też było, że łajbie w złym momencie się do mnie zjawiło i choć me na stawienie dobre było to dwie pierwsze partie z Lady J. do tej łajby nas zniechęciło.

Neptun jednak wie co robi i Piratowi z rekinami na pieńku mieć nie pozwoli, bo co to byłyby za czasy, że Pirat i rekiny siedzą w morzu, jak dwa smutasy. Plan uknuł taki, że w kolejnym rejsie na łajbę Czarna Hiszpanka z Hiszpańskim Koksem wskoczyli i w czteroosobowej grupie wszyscy wyruszyli. rejs ten nie był wielce udany, bo zwyczajowo Mały Pirat i Mały Hiszpan swoimi przygodami zajęci nie udawali, że są święci i hałasu nadmiar robili, a dodatkowo sami siebie przecież by nie obsłużyli. Koniec końców rejs z małymi przerwami zakończył się zwycięstwem Pirata i nutą nadziei na lepszą rozgrywkę, gdy na łajbie 4 licytuje i o swe sakwy się nie przejmuje.

Jednak łajba dopiero swym blaskiem błysnęła, gdy na pokład dołączył jeden szczur lądowy, co się licytacji nie obawiał, a jakby mało tego było, każda licytacja dodatkowo go nakręcała i do kolejnej potyczki na giełdzie z Piratem zachęcała. Wtedy Piratowi przyszło do głowy, że oto odkrył gatunek dla siebie zupełnie nowy! Licytacja jest zajmująca, dużo emocji wywołująca i takich tytułów dla Pirata więcej potrzeba, jak dla rekinów rozbitków na morzu samotnie pływających i o swą marną przyszłość się lękających.

Licytacja była dla Pirata wszak już znana, bo przecież jedna z ulubionych łajb Pirata jest z tego za to lubiana, że flota piracka się rozwija, gdy szczęście w licytacji sprzyja. Jednak „Piraci: Karaibska flota” to w licytacji niezbyt wiele, w porównaniu do tego, co w „Rekinach biznesu” się dzieje moi drodzy przyjaciele!

Z tego też względu do sprawdzenia tej łajby Was zachęcam ale pamiętajcie w mniejszej ilości niż 3 osoby do licytacji nie siadajcie, bo tej łajbie wówczas zbyt dużo punktów ujemnych dacie i wyrzucicie za burtę niczym stare gacie!

Agrr! Pomyślnych wiatrów!

Krzysztof Niziałek
Krzysztof Niziałek
Rach, ciach, trach! W pierwszej kolejności pudła z karciankami i kośćmi plądruje, bo szybkiej konfrontacji ciągle poszukuje i nad wyraz miłuje. Wytchnienia w rodzinnej kooperacji szuka, gdzie wspólnie z Lady J. i Małym Piratem przygody przeżywają i złym lordom brzydkie gęby obijają.

Masz chwilkę?

Przeczytaj także