Z "Rune Age" kuternogi spotkanie

Autor:

Kategoria:

Ahoj morscy poszukiwacze przygód. Tym razem zapraszam Was do przeczytania pierwszych wrażeń Pirata z Rune Age przebywania. Łajba naprawdę się spodobała i na dłużej w mej zatoce zagości i przegoni co niektórych gości.
Pirat zbyt dużo czasu na granie nie ma ale coś czuję, że to spotkanie w coś więcej się przerodzi niż tylko jedno granie. Całe szczęście nie jest to LCG, co zrobi z sakwy Pirata próżnie. Niemniej jednak ze spotkania tego odnoszę wrażenie, że czas zacząć łupić kieszenie smoków, elfów i innych troli, bo to nie gra roli kogo piracka banda oskubie, bo przecież ważne są tylko pełne skarbów kieszenie! Agrr!
Zapiski pirackie na „CnP” znajdziecie i lepiej będzie, jak ten tytuł na stałe na swych burtach wyryjecie!
Krzysztof Niziałek
Krzysztof Niziałek
Rach, ciach, trach! W pierwszej kolejności pudła z karciankami i kośćmi plądruje, bo szybkiej konfrontacji ciągle poszukuje i nad wyraz miłuje. Wytchnienia w rodzinnej kooperacji szuka, gdzie wspólnie z Lady J. i Małym Piratem przygody przeżywają i złym lordom brzydkie gęby obijają.

Masz chwilkę?

Przeczytaj także