Mała flota w domu!

Autor:

Kategoria:

Ahoj wszystkie wilki morskie! Poniedziałek i wtorek tak się skończyły, że nowe łajby w mej zatoce zakotwiczyły. W poniedziałek niespodziewanie pierwsze Mundus Novus się pojawiło, co mą Piracką duszę do pływania rozochociło ale wstrzymać swe zapędy musiałem, bo inaczej to wszystko zaplanowałem.

We wtorek dwa kolejne okręty do przystani zawinęły: Agricola – Chłopi i ich zwierzyniec oraz Nogi stonogi (łajba dla Małego Pirata). Niestety tu kilka siarczystych słów ze złości puścić musiałem, bo Agricola po drodze w szpony sztormu się dostała i się poharatała. Kadłub w górnej części pudła wgięty! Agrr! Niech przeklęci będą wszyscy na dnie morza śnięci, co mą łajbę w łapska swe dostać chcieli!
Dzisiaj wodowania Agricoli dokonaliśmy, by następnie Nogi stonogi dla Małego Pirata zwodować i dwóch łajb spróbować. Kilka obrazów mą lunetą złapać się z tego udało, co poniżej zobaczyć możecie. Jednak mój pech na szkodach w kadłubie Agricoli się nie skończył i w mej lunecie też namącił. Ostatecznie, gdy zdjęcia tutaj przerzucałem to dojrzałem, że ostrość oka była ustawiona na najniższe możliwe warunki i rozdzielczość wyszła słaba, a jakość całości bardzo kiepskawa. Agrr! Na zapuszkowane szproty i wędzone makrele, ile można w jeden dzień znieść moi przyjaciele!?
Na tym ten wpis kończę i idę swe oko szklane przemyć w butli rumu, bo muszę przeliczyć krowy, dziki i owce, co na mej łajbie po pierwszym dzisiejszym rejsie z Agricolą zostały i za burtę jakoś same się nie pchały!
Mała flota
Kadłub przez Neptuna nieoszczędzony! Agrr!!!
Krzysztof Niziałek
Krzysztof Niziałek
Rach, ciach, trach! W pierwszej kolejności pudła z karciankami i kośćmi plądruje, bo szybkiej konfrontacji ciągle poszukuje i nad wyraz miłuje. Wytchnienia w rodzinnej kooperacji szuka, gdzie wspólnie z Lady J. i Małym Piratem przygody przeżywają i złym lordom brzydkie gęby obijają.

Masz chwilkę?

Przeczytaj także

1 KOMENTARZ