Pretor

1

[vc_message]Recenzja gry Pretor pierwotnie ukazała się w trzech częściach. Dla wygody czytelników, zamieszczamy całość w formie jednego artykułu.[/vc_message]

2. Od inżyniera do Pretora

W pierwszej części recenzji gry planszowej Pretor, pisałem o tym, z czego będziemy Rzym budowali. Przyszedł zatem czas, by opisać zadania, jakie stoją przed inżynierami cesarza Hadriana, którzy zostali wysłaniu do Segendunum. Ich znajomość jest niezbędna, by uzyskać prestiż płynący z tytułu Pretora…

Podwaliny miasta

Inżynierowie nie przybywają na puste pola. W Segendunum czeka na każdego z nich własna kopalnia złota oraz ogólnie dostępne: obóz robotników, który pozwoli na przeszkolenie kolejnych wieśniaków, rynek, na którym wymienimy surowce oraz bastion imperium, miejsce pozwalające na budowę kolejnych odcinków muru Hadriana. Każde z tych miejsc symbolizują wykładane kafle a ich liczba będzie różniła się od liczby inżynierów podejmujących wyzwanie.

Czekają na nich także kafle miasta, podzielone na etapy. Również tych liczba zależy od liczby inżynierów, co symbolizują cyfry na ich rewersie. Większość będzie tworzyła zasłonięty stos. Tylko kilka (o jeden więcej niż liczba graczy) są odsłaniane. W pobliżu znajdą także stos kafli muru z jednym odsłoniętym, na który odczytać można żądanie Hadriana.

Inżynierowie otrzymują plansze gracza, na której umieszczają trzech robotników (kostki, ustawiając wartość 1, 2 i 3) a także wieśniaków (po lewej stronie planszy), znaczniki gracza, surowce i złoto. Własną kopalnie zaznaczają znacznikiem w swoim kolorze, ustalają także kolejność (odwrotnie proporcjonalnie do miejsca na torze uznania). Tak przygotowani mogą zacząć wyzwanie: zyskując zasoby, dbając o morale, rozbudowując miasto i spełniając żądania cesarza zdobywać punkty uznania zbliżające do mianowania na stanowisko Pretora.

Zawód inżynier…

Inżynierów czeka kilkanaście tur z, których każda będzie składała się z trzech faz. Są to: faza kolejności, akcji i porządkowania.

Cesarz daje szanse

W fazie kolejności rozstrzygana jest kolejność graczy podczas danej tury. Ten z inżynierów, który ma najmniej punktów, będzie pierwszy, ten kto najwięcej, będzie ostatnim. Przypominać o tym będą znaczniki graczy na torze kolejności. Jak widać, cesarz chcę dać szansę tym, którym w poprzedniej rundzie gorzej się powiodło.

Zbuduj mi miasto….

W fazie akcji inżynierowie mogą budować nowe kafle miasta, spośród dostępnych (odsłoniętych) w danej turze. Oczywiście, aby to zrobić, musi wysłać jednego ze swoich robotników, zapłacić koszt budowy i oznaczyć budynek znacznikiem we własnym kolorze. Każda budowla przynosi punkty uznania (ich liczbę widzimy w lewym górnym rogu) oraz dodatkowe punkty za połączenie placów (rogów kafla) z sąsiadującymi według kolorów.

Wybudowane lokacje można aktywować, wysyłając na nie robotnika. Każda z nich przynosi jakąś korzyść: surowce, morale, punkty uznania itd., i może być aktywowany tylko raz w danej turze. Gdy wysyłamy robotnika po surowce, zyskujemy ich tyle jaki był poziom doświadczenia (widoczny na kostce). Czym bardzie doświadczonego robotnika wysyłamy, tym więcej zyskujemy. Korzystanie z cudzych budynków nie jest darmowe – by zyskać profity z nich płynące, musimy zapłacić właścicielowi koszt, który przedstawiony jest przy polu aktywacji kafla.

Wreszcie dostępne są dwa budynki specjalne: akademia i obóz robotników. Te może aktywować kilku inżynierów w czasie jednej tury, ale każdy tylko raz.

Wiek emerytalny

Ostatnią fazą jest faza porządkowa. Podczas niej nowicjusze (wieśniacy których szkolimy na robotników), awansują na kolejny poziom szkolenia, a Ci którzy byli na drugim poziomie stają się robotnikami. Robotnicy, którzy zostali wysłani do budowy nowych lokacji oraz Cii którzy aktywowali lokację z czerwonym tłem zyskują jeden poziom doświadczenia – obracamy kość symbolizującą robotnika o jedno oczko. Jeżeli robotnik osiąga 6 poziom doświadczenia, przechodzi na emeryturę. W zależności od etapu gry za emeryta zyskujemy punkty uznania (12 w pierwszym, 8 w drugim etapie).

Wreszcie za pracę trzeba zapłacić. Inżynier nie może zaniedbywać robotników. Musi zapłacić koszt widoczny na planszy gracza (gdy mamy więcej robotników koszt ich wzrasta). Ale nie tylko aktywnym pracownikom należy się pensja. Musimy opłacić także emerytury! Każdy emeryt, choć nie może być wysyłany do pracy (wyjątek – aktywowanie obozu niewolników), także generuje koszt. Co turę za emeryta płacimy jedną jednostkę złota.

Na koniec fazy porządkowej odsłaniane są kolejne kafle miasta i nowy zeton muru (jeśli stary nie został wybudowany – zostaje usunięty z gry).

Tytuł Pretora

Gdy wyczerpie się stos kafelków miasta lub muru, rozpoczyna się ostatnia tura, po której inżynierowie podliczają punkty. Na zakończenie brane są pod uwagę dodatkowe punktu za każdego aktywnego robotnika (suma ich doświadczenia)  oraz nowicjuszy (jeden punkt), za poziom morale (można zyskać minusowe) oraz za surowce i złoto.  a ten który będzie miał ich najwięcej – zostaje mianowany Pretorem.

Pretor….Expert?

Jak widać reguły gry Pretor są zaskakująco proste. Ustalenie kolejności, trzy możliwe do wykonania akcję, opłacenie robotników i emerytów, podniesienie poziomu doświadczenia… A miało być Granna Expert!

Jeżeli zdecydujemy się na rozgrywkę szybko odkryjemy, że pomimo prostych zasad, gra stawia nie mało dylematów. Od dylematów dotyczących tego jak wykorzystać surowce, poprzez to, które budynki aktywować, wreszcie kwestia równowagi między poziomem doświadczenia robotników i liczbą aktywnych robotników i emerytów. Wbrew pozorom jest o czym pomyśleć.

Wiemy już czym będzie zajmował się inżynier chcący zostać Pretorem. Kolejna część recenzji, będzie podsumowaniem i oceną gry, którą stworzył Andrei Novac