1984: Animal Farm

Autor:

Kategoria:

1984: Animal Farm, to gra wydawnictwa Kuźnia Gier, która zadebiutowała w 2012 r. podczas największych targów gier planszowych w Essen. Jej fabuła utrzymana jest w klimacie Zimnej Wojny podczas wyścigu zbrojeń, gdzie najważniejsze stają się sojusze, które nierzadko okazują się być budowane na glinianych nogach i zawodzą w najmniej korzystnych dla graczy okolicznościach. Jakie wrażenia sprawia gra po pierwszych rozgrywkach? Zapraszamy do czytania tekstu powstałego w ramach praktyk przy współpracy ze studentami Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

Czym gramy?

Jakość wykonania wszelkich elementów niezbędnych do grania stoi na wysokim poziomie. Plansza nadrukowana na dobrej jakości tekturze, to samo tyczy się kart postaci i żetonów. Karty akcji/rewolucji/nastrojów politycznych nadrukowane na standardowej śliskiej tekturce co specjalnego wrażenia nie robi, dobrą opcją może być dodatkowo zabezpieczyć karty wkładając je w folie co zdecydowanie wydłuży nam ich żywotność. Drewniane znaczniki niczym specjalnym się nie wyróżniają, są lekkie lecz nie przeszkadza to w rozgrywce, na minus znaczniki czerwone i pomarańczowe, do których pomalowania użyto bardzo zbliżonych odcieni kolorystycznych, co nie ułatwia odróżnienia ich. Jedynie instrukcja została potraktowana po macoszemu, słabej jakości papier, spięty w jednym miejscu spinaczem powoduje, że „książeczka” z zasadami ma tendencje do rozjeżdżania się.

Czy gramy komfortowo?

Po otworzeniu pudełka i zobaczeniu ilości elementów, plansza sprawia wrażenie zbyt małej, te obawy są słuszne. Po przygotowaniu gry, ewidentnie na planszy brakuje miejsca nawet mimo minimalnej liczy graczy (trzech). Wszelkie znaczniki na planszy rozmieszczone są zbyt ciasno, przestawianie ich/zbieranie żetonów i wykonywanie wszelkich działań na mapie, sprawia ogromny problem. Karty postaci/karty specjalne/karty rewolucji już tego problemu nie posiadają.

Czy szybko załapiemy zasady?

Instrukcja Anima Farm napisana jest nie najlepiej. Pierwsze co rzuca się w oczy to tekst, który czasem wygląda jakby żywcem wyciągnięty z Google Translate. Prócz błędów językowych, konstrukcja zasad jest nieco chaotyczna, kilka reguł z późniejszego etapu instrukcji jest podana w przykładach dotyczących początkowej fazy gry. By całkowicie zrozumieć grę, lepiej wpierw przeczytać całą instrukcje, ponieważ czytanie zasad jednocześnie prowadząc pierwszą rozgrywkę może być uciążliwe.

Wrażenia po pierwszych rozgrywkach.

Gra nastawiona raczej na granie w jak największą liczbę osób, ze względu na sojusze zawierane w drugiej fazie, które sprawdzają się tym lepiej czym więcej jest graczy. Rozpoczęcie pierwszej rozgrywki  przysporzyło mi nieco problemów, spowodowanych ciężką do zrozumienia instrukcją.

Po kilku pierwszych grach mam wrażenie, iż w grze zawarta jest zbyt duża losowość związania ze zdobywaniem żetonów zwycięstwa, które nie równają się punktom zwycięstwa, te z kolei są losowe. Tak więc dochodzi do sytuacji gdy osoba mająca najwięcej żetonów zwycięstwa nie wygrywa gry. Pierwsze wrażenia na pewno podwyższa oprawa wizualna, cieszące oko grafiki zostały wykonane starannie i z dużą ilością szczegółów.

Z wstępnych wrażeń dotyczących 1984: Animal Farm to już wszystko, niedługo pojawi się recenzja, która zweryfikuje czy gra zyskuje po dłuższym kontakcie z nią czy wręcz przeciwnie. Jest na co czekać.

Tekst powstał dzięki współpracy Przystanku Planszówka ze studentami specjalności Gamedec – badanie i projektowanie gier.

Michał "GhosT" Kujawa
Michał "GhosT" Kujawa
Jestem studentem 2 roku Badania i projektowania gier. Interesuje się koszykówką, muzyką, no i oczywiście grami. Jeśli chodzi o kosza to z chęcią wychodzę na boisko pograć ze znajomymi, muzyka to głownie horrorcore, czyli rap w klimatach horrorów, a o grach się nie będę rozpisywał bo miejsca by na wszystko nie starczyło ;)

Masz chwilkę?

Przeczytaj także

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj