Rekin, czyli szczęki na planszy w wersji… familijnej

Autor:

Kategoria:

Ogromniasty rekin pływa w oceanie,
Kolorowej rybki szuka na śniadanie

Na małe rybki czyha niebezpieczeństwo – zbliża się rekin i jego banda! Ławica rybek próbuje znaleźć bezpieczne schronienie na rafie. Które rybki pokonają wyznaczoną trasę i dotrą do celu? Ile z nich nie przetrwa spotkania z groźnymi szczękami drapieżników? Wszystko zależy od Ciebie, Twoich decyzji oraz od… szczęścia.

Zanurz się w lagunie, przygoda czeka Cię!

Rekin to pełna emocji, zabawna i ekscytująca gra planszowa od wydawnictwa GRANNA przeznaczona dla 2-4 graczy w wieku powyżej 5 lat. I ten wiek jest wyznaczony naprawdę celnie. Zwłaszcza, że można dostosować i ustalić poziom skomplikowania gry. No, chyba że mamy w domu małego wrażliwca, którego wystraszy wizja pożerania się wzajemnie… 😉

Ze sporego pudełka na graczy uśmiecha się, a raczej szczerzy swoje ostre zęby rekin, który – widać to na pierwszy rzut oka – szykuje się do wielkiej uczty. Uczty, podczas której głównym daniem będzie kolorowa rybka. Żółta? Czerwona? Zielona? Niebieska? To okaże się w trakcie szybkiej i pełnej nieoczekiwanych zwrotów akcji rozgrywki.

W pudełku gry Rekin od wydawnictwa GRANNA gracze znajdą mały kawałek oceanu reprezentowany przez naprawdę ładnie wykonaną planszę podzieloną na pola, żetony rybek w czterech kolorach i rekinów różnej wielkości oraz dwie kości, na których znajdują się odpowiednio kolorowe symbole ryb oraz czarny symbol rekina.

Rekin / fot. Przystanek Planszówka

Zdecydowanym atutem gry Rekin są jej zasady – wyjątkowo proste i bardzo intuicyjne. Z jednej strony planszy czeka ławica rybek. Po stronie przeciwnej – czają się rekiny. Pomagasz małym rybkom podróżować wybraną drogą do rafy, gdzie będą mogły bezpieczne schronić się przed drapieżnikami. Oczywiście najbardziej zależy Ci na tym, by do rafy koralowej jako pierwsza dopłynęła rybka w Twoim kolorze – bo wówczas wygrywasz grę!

I płynie się dalej, i płynie się dalej

Rybki wprawia się w ruch za pomocą kości. Mechanika gry Rekin jest banalnie prosta – gracz rzuca dwiema kośćmi i przesuwa zgodnie z wylosowanym kolorem rybkę i/lub rekina. I teraz zaczyna się cała zabawa.

Rekin / fot. Przystanek Planszówka

Rekin – jeśli wypadł na jednej z kości – zawsze porusza się jako pierwszy – do przodu, w górę lub w dół. Jeśli pojawił się na obu – gracz wybiera, w jakiej konfiguracji przesunie rekiny: jednego o dwa pola, dwa o jedno pole lub jednego o jedno pole do przodu i jedno pole w górę/w dół. Proste.

Teraz przychodzi czas na rybki. Jeśli na kości pojawiła się rybka w kolorze aktywnego gracza, może on ją przesunąć tak samo jak rekina – do przodu, w górę lub w dół. Ale uwaga! Jeśli wypadła rybka w innym kolorze – też zostaje przesunięta, jednak wyłącznie do przodu. Jeśli na kościach wypadła taka konfiguracja, której nie jesteśmy w stanie zrealizować, sami wybieramy jedną rybkę (włącznie z własną) i przesuwamy ją do przodu. Jeśli nie możemy poruszyć jednej z rybek, płyniemy tylko drugą wskazaną przez kość.

Rekin / fot. Przystanek Planszówka

Oznacza to, że gracze tak naprawdę będą przesuwać wszystkie żetony, a nie tylko te z własnej ławicy. Mogą zatem (i na pewno będą) wystawiać czyjeś rybki na pożarcie drapieżnikom. Jeśli rekin wpłynie na pole z rybką – pożera ją a żeton zostaje zdjęty z planszy.

Co ważne, ani rybki ani drapieżcy nie mogą się cofać, ani wykonywać ruchów na ukos.

Co ciekawe, nawet podczas rozgrywki w 2 lub 3 graczy, na planszy ustawione są i poruszane rybki we wszystkich kolorach. Może się więc zdarzyć, że przy mniejszej liczbie graczy wygra rybka, która nie należy do nikogo!

Wygrywa ten z graczy, którego rybka jako pierwsza dotarła na drugi brzeg planszy, czyli do ławicy. Można także spróbować walczyć o przetrwanie zamiast pędzić do rafy, bowiem jeśli wszystkie inne rybki zostały pożarte, zwycięża ten, kto jeszcze żyje 😉

Ryby to kumple, nie żarcie? Nie tym razem 😉

Gra Rekin od wydawnictwa GRANNA wygląda ładnie, rozgrywka jest szybka i łatwa do zrozumienia. W tej prostej i wydawać by się mogło niepozornej grze przeznaczonej dla dzieci, ukryte jest jednak ziarnko prawdziwej strategii. Rekin uczy planowania swoich ruchów a także przewidywania kroków przeciwników. Czasem zmusza do poświęcenia grupy dla dobra pojedynczej jednostki,  by osiągnąć zwycięstwo. Intrygujące, że ten tytuł zawiera zarówno elementy zaciętej rywalizacji jak i… kooperacji.

Rekin / fot. Przystanek Planszówka

Rekin od GRANNY wciąga. Dosłownie i w przenośni. Po dotarciu do celu mamy ochotę zagrać raz jeszcze. A regrywalność jest znacząca. Każda rozgrywka to inne ustawienia ryb, różny dobór rekinów, losowość kostki oraz zmienność wyborów graczy.

Autorzy gry Rekin przeznaczyli ją przede wszystkim dla dzieci, prawdopodobnie nie przypuszczając, że doświadczeni gracze znajdą w tym tytule jakieś wyzwanie lub wartość. Nie do końca słusznie. Wprawdzie Rekina nie zaproponuję w gronie planszowych wyjadaczy, ale z dziećmi zagram chętnie i bez przesadnego namawiania a z rozgrywki również wyciągnę emocje i przyjemność.

Moja córka lubi grać w Rekina. Nie tylko dlatego, że może drapieżnika nakarmić mamusią czy tatusiem… Nie do końca wiem, co to mówi o naszej relacji, ale gra i tak mnie przekonuje 🙂

Informacje o grze

Tytuł: Rekin
Autor: Arpad Fritsche
Grafiki: Dovydas Ciuplys
Wydawnictwo: Granna
Liczba graczy: 2-4
Wiek gracza: 5+
Czas gry: 20 minut
Profil na BGG: link
Magdalena Walczak-Grudzka
Długo myślała, że szukanie hobby zostanie jej hobby... Ale gdy odkryła świat gier planszowych, od razu wpadła po uszy. Jak to kobieta, uwielbia ładne gry, najlepiej pełne gadżetów, ale bynajmniej nie infantylne - kooperacja z motywem zdrajcy, negatywna interakcja, nieprzewidywalne zwroty akcji i na koniec wielkie "BUM!" - to jej żywioł.

Masz chwilkę?

Przeczytaj także

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here