Rowerem na planszówki…

2
«Íï

Raz na jakiś czas słyszymy, że rośnie świadomość Polaków. Dotyczy to różnych dziedzin życia: transplantologii, podatków, ekologii…. Także nasza świadomość dotycząca gier planszowych jest coraz większa, czego dowodem jest coraz większa liczba wydawanych gier, rodzimych wydawnictw, powstające sklepy, blogi…. Zmienia się także nasze spojrzenie na mobilność, wydawało by się, tak ważną sferę życia miłośnika gier bez prądu. Przecież aby zagrać, kilka osób musi znaleźć się w tym samym czasie w umówionym wcześniej miejscu. Nic prostszego, pod warunkiem, że nie musimy brać ze sobą swoich własnych gier….

Racjonalnie przez miasto

Jeżeli jesteś mieszkańcem dużego miasta, na pewno zauważyłeś, że w ciągu ostatnich kilku lat, znacznie wzrosła liczba rowerzystów na drogach. Szczególnie widać to chociażby we Wrocławiu, gdzie władzom nie wystarczyło przypuszczenie – zbadano to zjawisko i okazało się, że blisko 4% wszystkich podróży odbywa się rowerem. W porównaniu z miastami Europy Zachodniej, gdzie ruch rowerowy potrafi sięgać kilkudziesięciu procent, może nie jest to wynik oszałamiający, ale już z całą pewnością odczuwalny. Powstają ogólnopolskie i lokalne organizacje, takie jak Miasta Dla Rowerów, które promują zrównoważony transport. Jednośladami poruszają się zarówno kobiety jak i mężczyźni, bezrobotni i osoby pracujące na wysokich stanowiskach, rodzice i dzieci, uczniowie i studenci…. Rower stał się modny, rower zdaje się być racjonalnym środkiem transportu w mieście.

Racjonalnie spędzony wolny czas

Jeżeli grasz w planszówki i obserwujesz polską „scenę” planszówkową, na pewno zauważyłeś, że w ciągu ostatnich kilku lat, to hobby wyszło z podziemia (choć i spędzając czas pod ziemią warto o nim pamiętać o czym wiedzą preppersi). Coraz to nowe sklepy, imprezy, artykuły i audycję pojawiające się nie tylko na hobbystycznych stronach, ale także w mediach mających szeroki zasięg odbiorców. Może nie dorównujemy w tym jeszcze sąsiadom z zza zachodniej granicy, jednak jest to już zjawisko zauważalne. Grają kobiety jak i mężczyźni, bezrobotni i osoby pracujące na wysokich stanowiskach, rodzice i dzieci, uczniowie i studenci…. Planszówki  stały się modne.

Racjonalne wybory

Jeżeli choć raz na jakiś czas staramy się refleksyjnie spojrzeć na naszą codzienność, pojawia się pewnie chęć racjonalizacji zachowań.

Po co mam płacić i stać w korkach skoro mogę wybrać rower? Po co spędzać czas przed telewizorem lub komputerem, skoro więcej przyjemności sprawia mi granie w gry i spędzanie czasu ze znajomymi? Dlaczego każdą ze sfer życia rozważamy oddzielnie, skoro łącząc dwa racjonalne zachowania powinniśmy podwójnie zyskać?

Do pudła z racjonalnością!

Jeżeli ktoś porusza się rowerem po mieście i lubi planszówki z całą pewnością stanął przed dylematem: jak je przewieźć. Kwadratowe opakowania, do których przyzwyczaili nas wydawcy (choćby takie z Ticket to Ride, Lord of the Rings: Confrontation, Ingenious) trudno zmieścić w sakwie rowerowej, plecaka czy też koszyka na kierownicy. Trudno także zmieścić w zwykłym plecaku. Najwygodniejsze z punktu widzenia rowerzysty i pieszego sposoby przenoszenia gier całkowicie odpadają. W skrajnych przypadkach zamiast połączyć dwie racjonalności, z jednej zrezygnujemy….

Problem wielkości pudełek z grami wraca jak bumerang. Z jednej strony wielkie pudło cieszy oko. Z drugiej, zajmuje dużo miejsca w domu. Gdy wypełnione jest ono duża liczbą komponentów wiemy, że tak być musiało. Jednak wiele tytułów zapakowano do pudeł, które mają w sobie więcej powietrza niż faktycznie kupowanej zawartości. Ciężko mówić w takim wypadku o racjonalności (chyba, że ekonomicznej dla Wydawcy, związanej z produkcją pudełka).

Niemiecka kultura mobilności

Przyglądam się kulturze mobilności w miastach. Przyglądam się także rynkowi wydawniczemu gier. I zauważyłem ciekawą rzecz, która choć nie jest regułą to bardzo możliwe, że nie jest także zbiegiem okoliczności.

Patrząc na półkę zwróciłem uwagę, że pewne gry mają prostokątne pudła. Stone Age, Oregon, Hawaii, Carcassonne. Łączy je jedno – wydawnictwo. Pewnie wydawcy łatwiej produkować gry w podobnych pudełkach. To wspominania wcześniej racjonalność z punktu widzenia ekonomii. Wiem również, że część gier wydaje ono w mniej praktycznych pudłach. Niestety. Tym wydawnictwem jest Hans im Glück…. wydawnictwo z Niemiec. A patrząc na miasta niemieckie zobaczymy, że w niejednym udział ruchu rowerowego sięga kilkunastu a nawet kilkudziesięciu procent. Polityka miast nastawiona jest na promocję zrównoważonego transportu – tworzy się udogodnienia nie tylko dla cyklistów ale także dla komunikacji zbiorowej i pieszej. A do plecaka, czy sakwy łatwiej zapakować prostokątne pudło.

Dla porównania. Fantasy Flight Games, którego spora część gier pakowana jest we wspomniane kwadratowe pudełka. Wydawnictwo z siedzibą w USA. Kraju, który kojarzymy z prymatem transportu samochodowego. Podobnie Days of Wonder….

Racjonalność = zachłanność?

Chcę grać w planszówki. Chcę propagować spędzanie wolnego czasu przy grach planszowych. Chcę w sposób racjonalny poruszać się po mieście, nie musząc kupować rikszy czy też wózka rowerowego. Czy zatem połączenie tych, wydawałoby się racjonalnych, rzeczy jest przejawem zachłanności? Czy naprawdę wszystkie gry muszą być pakowane w tak wielkie pudła wypełnione powietrzem? Owszem, na spotkania planszówkowe można jeździć samochodem. Można także brać wielkie torby podróżne lub plecaki turystyczne…. tylko po co skoro czasem wystarczyło by pudełko racjonalnych rozmiarów?

Ergo

Powyższe przemyślenia oparte są na sporych uogólnieniach. Jednak mam nadzieje, że udało mi się ukazać inny punkt widzenia na problem przerośniętych pudełek od gier. Drodzy Wydawcy: gracze już raz wybrali racjonalnie. Kupili wasze produkty i spędzają czas przy planszówkach. Drodzy gracze: mimo wszystko zachęcam do korzystania z roweru. Choć wymaga to czasem trochę (nomen omen) zachodu, warto połączyć planszówki z nową kulturą mobilności. Korzyści z tego jest wiele.

Myślę, że nie jestem jedynym graczem, który chciałby móc dalej dokonywać racjonalnych wyborów tak, by one nie wykluczały siebie wzajemnie….