Twoje królestwo się rozrasta. Nowe tereny, lokacje, luksusy na które wcześniej, jako młody książę, nie mogłeś sobie pozwolić. Ale nie oznacza to wcale, że możesz pozwolić sobie na odpoczynek. Większe królestwo to też nowi podwładni, a wśród nich wielu, którzy pod maską uległości knują jak cię pokonać. W każdej osobie ze swojego otoczenia widzisz intryganta, gdyż sam knujesz Intrygę….

Dominion Intryga – razem i osobno

Dominion Intryga to pierwszy dodatek do gry Dominion: Rozdarte Królestwo. Dodatek, który jednak może stanowić samodzielne królestwo. Znajdziemy w nim podstawowe karty z pierwszej części (skarbu klątwy i podstawowych punktów zwycięstwa), ale to co w nim najbardziej intryguje to 25 nowych zestawów kart królestwa.

Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka
Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka

Pudło to można łączyć z poprzednim zastawem, można od niego też rozpocząć przygodę z Dominionem. I to jest kwestia, która intryguje wiele osób, sięgających po dzieło Donalda X. Vacarino. Zaczynać od pierwszego, a może sięgnąć po drugie? Łączyć, czy separować?

Jakoś tu swojsko….

Zasady rozgrywki w Dominiona Intrygę są takie same jak w przypadku Rozdartego Królestwa, dlatego jeżeli ich jeszcze nie znacie, zachęcam do przeczytania wcześniej opublikowanej recenzji.

Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka
Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka

W największym skrócie Dominon to gra karciana, w której na początku każdej rozgrywki, każdy z graczy dysponuje taką samą talią, którą rozbudowywać będzie o nowe karty skarbów, punktów a przede wszystkim o karty królestwa. Aby grać w Dominiona wystarczy zapamiętać trzy słowa: Akcja (Action), Zakup (Buy), Czyszczenie (Clean). ABC… Intrygujące, prawda? W swojej turze możecie zagrać jedną akcję, kupić jedną kartę a na koniec odrzucacie zagrane karty oraz te, które zostały wam na ręku na swój stos kart odrzuconych i dobieracie pięć nowych. A resztę zasad znajdziecie zapisanych na kartach.

Dominion Intryga nie wprowadza rewolucyjnych rozwiązań mechanicznych. Ale nie oznacza to, że nie zmienia on rozgrywki….

Intrygujące karty

Zmienia się charakter rozgrywki. Intryga wprowadza 25 nowych kart, z których większość powinna zadowolić każdego miłośnika Dominiona.

Największą zmianę wprowadzają karty zwycięstwa będące jednocześnie kartami akcji lub skarbu. Szlachta, Westybul, Harem sprawiają, że tak cenne punkty nie są aż tak uciążliwym balastem zapychającym naszą talię. I choć nie przynoszą one dużych zysków (1-2 punkty) to wbrew pozorom mogą przeważyć szalę zwycięstwa na stronę gracza, który nie tylko o Prowincjach myśli.

Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka
Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka

Dominion Intryga to też odpowiedź na podstawowy zarzut wobec poprzednika. W pudle znajdziem karty, które zwiększają interakcję między graczami. 4 nowe karty ataku, w tym takie, które nie ograniczają się do tego, by przeciwnik odrzucił określoną liczbę kart na stos kart odrzuconych, tym razem część z nich trafi na śmietnik a zagrywający zastąpi je innymi o tym samym lub niższym koszcie. Wrednie? Zapewniam, że tak. Ale skoro jest atak, pojawić się może reakcja w postaci Tajnej komnaty pozwalającej na dobranie dwóch nowych kart, a następnie odrzuceniu dwóch dowolnych z ręki. Jest spisek, jest intryga, jest jeszcze więcej dobrego Dominiona….

Bo nie tylko będziemy szkodzić, będziemy też przebudowywać swoją talię. Huta żelaza, Rozbudowa, Osada górnicza, Most pozwolą na odrzucanie, dobieranie, zmniejszanie cen kart. Jak nietrudno się domyślić będzie nam się to pięknie zazębiało z innymi kartami dodającymi akcje (Rudera), karty (Dziedziniec), zwiększającymi możliwości zakupu (Baron).

Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka
Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka

Pojawią się też dodatkowe wybory, jak giermek, który zapewni nam dwie spośród czterech dostępnych opcji, czy zarządca. Innym razem poczujemy się jak wróżbita Maciej wypowiadając życzenie lub zdając się na los (Studnia życzeń, Danina).

Wreszcie jest też możliwość grania w więcej niż 4 osoby, gdy połączymy Rozdarte Królestwo z Intrygą. Można, działa, ale wydłuża rozgrywkę. Dla mnie Dominion to cały czas gra dla 2-4 osób i w tych wariantach sprawdza się doskonale.

Przemyślana Intryga

Jak widać liczba możliwości jakie stoją przed tymi, którzy sięgną po to pudło wzrasta. Nie ma tu rewolucji, ale jest bardzo widoczna ewolucja.

Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka
Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka

Dominion Intryga w specyficzny sposób pokazuje geniusz Donlada X. Vacarino. Widać, że zawartość tego pudełka nie jest przypadkowa. Jeżeli wcześniej nie graliście, owszem możecie sięgnąć od razu po to pudło – gdyż jest samodzielnym dodatkiem. Jednak mimo wszystko zachęcam, by najpierw sięgnąć po podstawkę, która w bardzo zgrabny sposób wprowadza nas do świata Dominiona. Intryga ma ciut bardziej zawiłe karty, których działanie, dla początkującego gracza może być mniej oczywiste. Ale gdy już zrobicie pierwsze kroki, wkroczenie w świat intryg będzie kapitalnym doznaniem. Nawet jeżeli jakaś karta wydaje się mało użyteczna, z poszczególnymi partiami odkrywamy nowe ich zastosowania, możliwość łączenia ich w „kombosy”. Bo Dominion to gra, którą się poznaje, a gdy już myślimy, że wszystko o niej wiemy, znów zaczyna nas czymś zaskakiwać….

Intrygujący werdykt?

Jeżeli lubisz Dominiona, Intrygę musisz mieć. Daje ona więcej interakcji, więcej możliwości przebudowywania talii w trakcie rozgrywki, większą różnorodność. Jeżeli nie lubisz Dominiona, cóż… pewnie Intryga nie zmieni twojego zdania. Klimatu jak nie było, tak nie ma, dalej to bardzo mechaniczna i sucha gra… Ale czyż to nie urok tego tytułu?

Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka
Dominion Intryga / fot. Przystanek Planszówka

Dla mnie Dominion Intryga był obowiązkowym zakupem i was do tego zachęcam, tym bardziej, że dzięki trwającej na wspieram.to kampanii prowadzonej przez Games Factory Publishing, jest okazja, by znów nabyć ją w języku polskim. Sięgnijcie po Rozdarte Królestwo, sięgnijcie po Intrygę. Rozpocznijcie budowanie swej potęgi a kto wie, może zdecydujecie się na budowę portu? Ale o nim będzie w kolejnej recenzji….